W dotychczasowej rywalizacji na igrzyskach w Londynie Polacy przegrali tylko jedno spotkanie z Bułgarią 1:3
Reprezentanci Australii w ostatniej kolejce po pięciosetowym spotkaniu przegrali z Włochami 2:3.
set I:
Już na początku spotkania Australijczycy zaskoczyli nas dwukrotnie dobrą zagrywką, która trafiła w boisko. Gra naszych reprezentantów była nerwowa i na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy przegrywając 8:7. W Polskiej grze brakowało kończącego ataku i pod koniec pierwszej partii Australijczycy wyszli na prowadzenie 22:17. Przy stanie 23:20 Andrea Anastasi zdecydował się wprowadzić na zagrywkę Michała Ruciaka w miejsce Marcina Możdżonka. Jego serwis trafił w siatkę i Australia miała pierwszą piłkę setową. Ostatecznie przegraliśmy pierwszą partię 25:21
set II:
Drugą część spotkania rozpoczęliśmy z jedną zmianą. Słabo grającego Michała Winiarskiego zastąpił Michał Kubiak. W przerwie technicznej, przy stanie 8:4 dla Australii, Andrea Anastasi wytykał naszym zawodnikom, że w tym meczu popełnili tyle samo błędów, co w całym turnieju. Trener naszych siatkarzy nie krył zdenerwowania gdy Australijczycy wyszli na prowadzenie 11:4. Z sześciopunktową przewagą Australijczycy schodzili na drugą przerwę techniczną. Po powrocie na boisko Polacy zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do wyniku 17:15. Próba wygrania drugiego seta nie powiodła się. Australijczycy skutecznie atakowali i wygrali 25:22.
set III:
Kolejna partia to gra punkt za punkt. Polacy poprawili skuteczność w ataku i po asie serwisowym Kuby Jarosza schodziliśmy na przerwę techniczną prowadząc 8:6.Mimo osiągnięcia kilkupunktowej przewagi Australijczycy zaczęli odrabia straty, tracąc jeden punkt przy wyniku 17:16. Po dwóch dobrych blokach Kosoka i błędach w ataku naszych rywali osiągnęliśmy bezpieczną przewagę 22:17. Skuteczny blok, o który prosił Andrea Anastasi przyniósł również skutek w ostatniej akcji tej partii. Winiarski wyczuł intencję atakującego Australijczyka i wygrywamy 25:18.
set IV:
Początek to dwa asy serwisowe Kuby Jarosza, który dokłada jeszcze dwa skuteczne zbicia. Australijczycy odpowiadają dobrymi atakami Edgara. Prowadziliśmy w tej fazie spotkania 9:7. Rezerwowy Jarosz zapewnia nam też prowadzenie 16:14 przy zejściu na drugą przerwę techniczną. Czujny atakujący polskiej reprezentacji wykorzystał przechodzącą piłkę i skutecznie zaatakował na czystej siatce. Nie udało się utrzymać wyniku i Polacy ostatecznie przegrali decydujący se 25:22.
Polska - Australia 1:3 (21:25, 22:25, 25:18, 22:25)