Reklama

Rosberg najszybszy na ulicach Monte Carlo, Giermaziak drugi w Porsche

Po bezbłędnej jeździe w Grand Prix Monako Niemiec z Mercedesa odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i drugie w karierze.
Nico Rosberg

Nico Rosberg

Foto: AFP

W chaotycznym wyścigu nie brakowało zaciętych pojedynków, kontrowersji i kolizji. Po najpoważniejszej z nich – zderzeniu Pastora Maldonado z Maksem Chiltonem, które zakończyło się zablokowaniem fragmentu toru przez przesuniętą barierę ochronną – sędziowie wstrzymali wyścig na prawie pół godziny. Ponadto po wypadku Felipe Massy oraz kolizji Daniela Ricciardo z Romainem Grosjeanem wypuszczano na tor samochód bezpieczeństwa.

Za każdym razem Rosberg musiał uważać na próbujących go atakować rywali, a po pierwszej neutralizacji stracił chroniącego mu tyły zespołowego partnera. Przy zjeździe po nowe opony, tuż po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa, Lewis Hamilton źle obliczył odstęp do jadącego przed nim kolegi. Kilka sekund straty wystarczyło, by kierowców Mercedesa przedzielił duet Red Bulla: Sebastian Vettel i Mark Webber. Wąski tor w Monako nie sprzyja wyprzedzaniu i pierwsza czwórka dojechała do mety w takiej kolejności.

Rosberg powtórzył wyczyn swojego ojca, który wygrał na ulicach Monako 30 lat temu, a powody do radości miał też Vettel: punkty za drugie miejsce pozwoliły mu się umocnić na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mistrzostw.

Za plecami pierwszej czwórki szalał Sergio Perez: ponownie dał się we znaki Jensonowi Buttonowi, wdając się w ostrą walkę ze swoim starszym kolegą z McLarena.

Potem poradził sobie także z Fernando Alonso, zmuszając kierowcę Ferrari do oddania pozycji, ale mocno narozrabiał w starciu z kolejnym byłym mistrzem świata Kimim Raikkonenem. Doprowadził do kolizji, po której Fin musiał zjechać do boksu z uszkodzoną oponą i stracił szansę na finisz w pierwszej piątce. Uszkodzenia w aucie Pereza były na tyle poważne, że krewki Meksykanin – nazwany przez Raikkonena „idiotą" – musiał zakończyć jazdę.

Reklama
Reklama

O wiele spokojniejszy przebieg miał wyścig Porsche Supercup, w którym wielki sukces odniósł Kuba Giermaziak. Polak przegrał tylko z Seanem Edwardsem i pierwszy raz w karierze stanął na podium w Monako, awansując jednocześnie na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej. Patryk Szczerbiński i Robert Lukas zajęli w Monako 14. i 15. miejsce, przedzielając gościnnie startujących rajdowców: Sebastiena Ogiera i Sebastiena Loeba.

Grand Prix Monako:



1. N. Rosberg (Niemcy, Mercedes) 2:17.52,056;


Reklama
Reklama

2. S. Vettel (Niemcy, Red Bull) strata 9,338 s;


3. M. Webber (Australia, Red Bull) strata 26,049 s.



Klasyfikacja generalna kierowców:

Reklama
Reklama



1. Vettel 107 pkt;


2. K. Raikkonen (Finlandia, Lotus) 86;

Reklama
Reklama


3. F. Alonso (Hiszpania, Ferrari) 78.



Konstruktorzy:

Reklama
Reklama



1. Red Bull 164 pkt;


2. Ferrari 123;

Reklama
Reklama
Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama