Najlepszy polski kolarz znów zrobił wyraźny krok naprzód. W ardeńskich klasykach, będących dla niego jednym z priorytetów na ten sezon, pojechał jeszcze lepiej niż w ubiegłym roku. Amstel Gold Race zakończył na piątym miejscu (rok temu był czwarty), we Flèche Wallonne był trzeci (w poprzedniej edycji zajął piątą pozycję), podobnie jak w najbardziej prestiżowym z niderlandzkiego tryptyku Liège – Bastogne – Liège (92. lokata w 2013). Gdyby stworzyć klasyfikację punktową tych trzech wyścigów, Kwiatkowski znalazłby się w niej tuż za Alejandro Valverde. Hiszpan wygrał Walońską Strzałę, a w pozostałych klasykach był tuż przed Polakiem. Świetna postawa polskiego kolarza wywindowała go na piątą pozycję w rankingu UCI. Nigdy nie był tak wysoko.