Antoni Kowalski potwierdza, że jego awans na tegoroczne mistrzostwa świata nie był przypadkiem. Polak, który w kwietniu jako pierwszy zawodnik z naszego kraju zakwalifikował się do najważniejszej imprezy sezonu, dobrze radzi sobie również w eliminacjach Shenzhen Open rozgrywanych w Leicester – informuje Przegląd Sportowy.

Czytaj więcej

Kupił auto za 24 tys. zł. Po roku ZUS zażądał od niego 47 tys. zł

Kowalski wytrzymał presję i wygrał 5:3

Kowalski musi rozpoczynać turnieje od pierwszych rund eliminacyjnych, jednak dotychczas nie stanowiło to dla niego większego problemu. W pierwszym meczu rozbił Fergala Quinna 5:0, a następnie zmierzył się z bardziej doświadczonym Danielem Wellsem, zajmującym 45. miejsce w światowym rankingu.

Polak bardzo dobrze rozpoczął spotkanie i wygrał dwa pierwsze frejmy. Wells doprowadził jednak do remisu 2:2. Kolejne dwa frejmy ponownie należały do Kowalskiego. Walijczyk zdołał jeszcze zmniejszyć straty do jednego frejma, ale w ósmej partii reprezentant Polski zwyciężył 77:3, kończąc cały mecz wynikiem 5:3.

Czytaj więcej

Z Przemyśla do Frankfurtu już za 48 zł. Podróż potrwa 19 godzin

W ostatniej rundzie kwalifikacji, zaplanowanej na 22 lipca o godz. 17.00, Kowalski zmierzy się z Hosseinem Vafaeiem. Irańczyk podczas ostatnich mistrzostw świata dotarł do ćwierćfinału, wcześniej eliminując lidera rankingu Judda Trumpa.

Pozostali Polacy odpadli z eliminacji

Jak donosi Przegląd Sportowy, gorzej poradzili sobie Mateusz Baranowski i Michał Szubarczyk. Baranowski przegrał 0:5 z Xu Si, który zanotował cztery wysokie brejki. Rundę wcześniej 15-letni Szubarczyk uległ Gong Chenziemu 2:5.