Nowy szef PKOl-u do realizacji kampanijnych obietnic przystąpił błyskawicznie. Zapewniał przecież, że niektóre firmy zwracały się do niego jeszcze przed wyborami i widać, że nie rzucał słów na wiatr. Krajowa Grupa Spożywcza, poprzez markę Polski Cukier, pojawi się na strojach naszych reprezentantów już podczas Igrzysk Europejskich, które rozpoczną się 21 czerwca w Krakowie. Prezes Marek Zagórski potwierdził, że firma będzie mogła korzystać z wizerunku kadrowiczów.
Wartość umowy to oczywiście tajemnica. Sekretem nie jest, że zyskają wszyscy - PKOl pieniędzmi podzieli się bowiem z polskimi związkami sportowymi. - Szczegóły jeszcze ustalimy, większość na pewno trafi do nich - wyjaśnia Piesiewicz w rozmowie z „Rz”.
Czytaj więcej
Zaskoczenia nie było. Nowym prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego został Radosław Piesiewicz, od pięciu lat szef polskiej koszykówki.
Kontrakt obowiązuje do końca września, ale strony liczą na dalszą współpracę, więc umowie towarzyszył list intencyjny. Podpisy po stronie PKOl-u złożyli Piesiewicz - prywatnie przyjaciel Jacka Sasina - oraz wiceprezes, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Poręba, który oznajmił, że „cukier krzepi”. Można było odnieść wrażenie, że zawarcie umowy było niemal patriotycznym obowiązkiem, skoro uczestnicy konferencji słowo „Polska” odmieniali wielokrotnie, przez wszystkie przypadki.
Kto jest sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego
Zagórski podkreśla, że Piesiewicza oraz jego prezesowskie atuty dobrze zna z koszykówki. Krajowa Grupa Spożywcza widnieje na stronie internetowej związku jako sponsor oficjalny, a markę Polski Cukier mają w nazwie koszykarze z Lublina. - Cieszymy się na wspólną podróż - mówi.
Większość zysków z umowy trafi bezpośrednio do polskich związków sportowych
Spółka dosłodzi polski sport i od dziś może chwalić się nowymi logotypami kompozytowymi oraz prestiżowymi tytułami, chociażby Sponsora Polskiej Reprezentacji na III Igrzyska Europejskie, Sponsora Polskiego Komitetu Olimpijskiego czy Sponsora Polskiego Ruchu Olimpijskiego. Partnerami PKOl-u są obecnie także m. in. Orlen, Lotto, 4F, Grupa LUXMED, Polski Holding Hotelowy, Grupa Dobry Hotel, Deloitte, Porty Lotnicze czy Telewizja Polska.
Dlaczego sportowcy promują cukier
To lista, która powinna rosnąć, choć negocjacje ograniczają wyłączenia na rzecz globalnych partnerów ruchu olimpijskiego. Jest wśród nich CocaCola, a przez lata był McDonald’s, więc fakt, że sportowcy będą promować na koszulkach akurat cukier, nikomu w PKOl-u nie spędza snu z powiek.
- Sam kawę słodzę i nie mam z tym problemu. CocaColę widzimy na wielu imprezach, w różnych dyscyplinach. Nikomu to nie przeszkadza. Cukier jest potrzebny, trudno żyć bez słodyczy i jestem przekonany, że ta umowa osłodzi nie tylko życie nasze, ale także związków sportowych oraz samych zawodników - zapewnia Piesiewicz. Poręba przekonuje zaś, że kontrakt już w najbliższym czasie przyniesie zyski wymierne i zamieni się w medale. Złote, srebrne, brązowe. Prawdziwe, nie z cukru.