O sprawie informuje agencja Kyodo. JFA ma obecnie prowadzić rozmowy z FIFA w sprawie formalnego zrezygnowania przez Japonię z organizowania rozgrywek, w których uczestniczy m.in. zwycięzca europejskiej Ligi Mistrzów (w poprzednim sezonie rozgrywki te wygrała Chelsea Londyn).
JFA miała zorganizować Klubowe Mistrzostwa Świata po raz pierwszy od pięciu lat, w ramach obchodów 100-lecia istnienia związku. Jednak ryzyko epidemiczne i trudność w osiągnięciu zysków z imprezy odbywającej się przy znacznie ograniczonej liczbie kibiców, wpłynęły na decyzję o rezygnacji z organizacji mistrzostw.
Czytaj więcej
Trzecie z rzędu zwycięstwo nad Manchesterem City miało dla londyńczyków smak najsłodszy. Po wygranej 1:0 w Porto wrócili na futbolowy tron.
Pierwotnie JFA liczyła, że mistrzostwa, rozgrywane od fazy półfinałów na stadionie w Jokohamie, na którym mogło zasiąść nawet do 60 tysięcy widzów, przyniosą zysk federacji. Jednak sytuacja epidemiczna Japonii na razie wyklucza organizację meczów przy pełnych trybunach.
JFA liczyła, że mistrzostwa, rozgrywane od fazy półfinałów na stadionie w Jokohamie, na którym mogło zasiąść nawet do 60 tysięcy widzów
FIFA nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie tego, kto zastąpi Japonię w roli organizatora imprezy. Nie jest wykluczone, że odbędzie się ona już w 2022 roku (dotychczas Klubowe Mistrzostwa Świata zazwyczaj odbywały się w grudniu).
Wcześniej w tym roku JFA zrezygnowała już z bycia gospodarzem kongresu FIFA oraz z organizacji meczu Japonia-Anglia.