Reklama

Mistrzostwa prezesa Wu

Po mistrzostwach świata największe powody do radości ma nowy prezydent Międzynarodowej Federacji Boksu Amatorskiego Ching Kuo Wu z Tajwanu. Wygrywa przecież walkę za walką.

Najpierw pokonał w wyborach starego szefa AIBA prof. Anwara Chowdry z Pakistanu, później odebrał Moskwie mistrzostwa i przeniósł je do Chicago, a tam znokautował byłego już szefa europejskiej federacji Rosjanina Eduarda Chusajnowa (popierał Chowdry'ego), pokazując mu, kto teraz rządzi amatorskim boksem.

Wu jest członkiem MKOL, więc pochwały Jaquesa Rogge'a, który przyleciał na kilka dni do Chicago były mu szczególnie miłe. Za rok zapadnie decyzja, kto będzie organizował igrzyska w 2016 roku. Chicago ma nadzieję, że wygra ten wyścig, a uśmiech szefa MKOL i piękne słowa pana Wu trochę mu w tym pomogą. W 1991 roku bokserzy mieli swoje mistrzostwa w Sydney, które dziewięć lat później zorganizowało igrzyska. Historia czasami lubi się powtarzać.

W ringu dominowali Rosjanie, ale dla nich trzy złote medale to mało, tym bardziej, że zabrakło Kubańczyków, którzy po decyzji Fidela Castro zostali w domu. Wielki przywódca bał się, że z USA nikt nie wróci na wyspę. W tym roku uciekało już czterech mistrzów olimpijskich z Aten i mistrz świata. Trzech skutecznie, są już zawodowcami. Dwóch wróciło do Hawany i mistrzostwa oglądało w telewizji.

Sensacją turnieju są sukcesy Włochów. Trzech finalistów i dwa złote medale, w najcięższych kategoriach (Clemente Russo - 91 kg, Roberto Cammarelle - plus 91 kg), tego nikt się nie spodziewał.

Cieszą się Amerykanie, którzy po ośmiu latach (MŚ w Houston) znów mają mistrzów, Rau'shee Warrena i Demetriusa Andrade oraz Frankie Gavin, pierwszy Brytyjczyk, który zdobył złoty medal. Cieszy się Chińczyk Zou Shiming, który obronił tytuł z Miangyang, podobnie jak Kazach Serik Sapijew, Rosjanin Matwiej Korobow. Swoje chwile radości miał też w Chicago Polak Rafał Kaczor, który wywalczył olimpijski awans.

Reklama
Reklama

Nie zmienia to jednak faktu, że polski boks znów boleśnie przegrał. Kaczor jako jedyny z dziewięciu naszych pięściarzy był w 1/8 finału. Reszta odpadła wcześniej. To klęska i szczególnie przykre jest to, że nic nie zmienia się od lat.

Kategoria:

• 48 kg: Zou Shiming (Chiny) - Harry Tanamor (Filipiny) 17:3

• 51 kg: Rau’shee Warren (USA) - Somjit Jongjohor (Tajlandia) 13:9;

• 54 kg: Siergiej Wodopianow (Rosja) - Enkhbat Badar-Uugan (Mongolia) 16:14;

• 57 kg: Albert Selimow (Rosja) - Wasyl Łomaczenko (Ukraina) 16:11;

Reklama
Reklama

• 60 kg: Frankie Gavin (Anglia) - Domenico Valentino (Włochy) 18:10;

• 64 kg: Serik Sapijew (Kazachstan) - Giennadij Kowaliew (Rosja) 20:5;

• 69 kg: Demetrius Andrade (USA) - Non Boonjumnong (Tajlandia) RSCI;

• 75 kg: Matwiej Korobow (Rosja) - Alfonso Blanco (Wenezuela) 29:4;

• 81 kg: Abbos Atojew (Uzbekistan) - Artur Beterbijew (Rosja) 20:17;

• 91 kg: Clemente Russo (Włochy) - Rachim Czakijew (Rosja) 7:6;

Reklama
Reklama

• +91 kg: Roberto Cammarelle (Włochy) - Wiaczesław Głazkow (Ukraina) 24:14;

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama