Selekcja nie była prosta ani nie skończyła się z ostatnim meczem eliminacji mistrzostw Europy. Beenhakker szukał, jego reprezentacja od ostatniego meczu o punkty z Serbią w listopadzie ubiegłego roku rozegrała sześć spotkań towarzyskich, z których trzy nie powinny nawet zostać uznane za oficjalne.

Beenhakkera nikt nie zmuszał do podania wstępnej kadry. Robi to tylko dla spokoju i po to, by piłkarze mogli zaplanować urlopy

Kilku piłkarzy, którzy wystąpili w spotkaniach z Bośnią, Estonią czy w pokazowym meczu z Gwiazdami Ekstraklasy, nie grało wcześniej nawet w meczach ligowych, a ich nazwiska przeciętnemu kibicowi nic nie mówiły.

Dyskusje o tym, jak wyważyć proporcje pomiędzy piłkarzami, którzy wywalczyli dla Polski awans, a tymi, którzy mogą wnieść coś nowego, trwały jeszcze wczoraj wieczorem. Na kopercie z nazwiskami napisano: „ściśle tajne”. Jeśli informacja o powołaniach przedostałaby się przed dzisiejszą konferencją, która odbędzie się w warszawskim Sheratonie o godz. 13, konsekwencje miał wyciągać sam Beenhakker.

Nie ulega wątpliwości, że kilkunastu zawodników jest już pewnych wyjazdu na Euro, ale pozostało też kilka znaków zapytania. Ostatnie mecze i wypowiedzi selekcjonera dają jednak pewne wskazówki, co zrobi Beenhakker.

W gronie 30 piłkarzy znajdzie się miejsce dla czterech bramkarzy. Nominacji poza Borucem mogą spodziewać się Tomasz Kuszczak i Łukasz Fabiański, jednak już raczej nie Wojciech Kowalewski.

Zawodnik, który przez rok nie grał w Spartaku Moskwa, po powrocie do polskiej ligi nie przekonał do siebie Beenhakkera, a w jedynym sprawdzianie – meczu z Gwiazdami Ekstraklasy – zawiódł.

Większe szanse mają teraz podobno Sebastian Przyrowski, a nawet, co wydaje się nieprawdopodobne, Jerzy Dudek. Piłkarz ten ostatnio w reprezentacji grał w 2006 roku w przegranym 1:3 meczu z Finlandią na początku eliminacji. Powołanie dla rezerwowego Realu Madryt byłoby jednak taką samą sensacją, jak jego brak w kadrze na ostatnim mundialu.

Natomiast pomimo ostatnich fatalnych występów, a nawet problemów z wywalczeniem miejsca w składzie drużyn klubowych, wydaje się, że nikt nie będzie w stanie zastąpić Grzegorza Bronowickiego i Pawła Golańskiego. Główną zasadą selekcjonera jest powołanie dwóch zawodników na każdą pozycję.

Skład obrońców powinni uzupełniać Adam Kokosza, Marcin Kuś i niewykluczone, że Tomasz Lisowski, który jednak oddalił się od kadry, kiedy nie mógł wystąpić w spotkaniu towarzyskim w Szczecinie.

Pewny nominacji wydaje się także Jakub Wawrzyniak, chociaż nie przekonuje nikogo swoją grą w Legii Warszawa. W kadrze jest głównie ze względu na swoją uniwersalność. W spotkaniu z Serbią w Belgradzie wystąpił przecież jako rozgrywający i nie wypadł najgorzej.

Spośród młodych piłkarzy największe wrażenie na Beenhakkerze zrobił Radosław Majewski. Zawodnik, który niedawno kopał piłkę w Pruszkowie, po przeprowadzce do Groclinu błyszczy niemal w każdej ligowej kolejce. Poza pewniakami, którzy wywalczyli awans, liczą się także Kamil Grosicki i Michał Pazdan. Gdyby któryś z nich przetrwał selekcję, na Euro i tak pojechałby po naukę.

Do wczoraj w kadrze nie było Rogera, jednak Beenhakker czekał na informację o tym, czy dostał już polski paszport i może grać w reprezentacji. Gdyby wydarzyło się to w środę rano, wydaje się, że naturalizowany Brazylijczyk zająłby miejsce któregoś z ofensywnych pomocników. Selekcjoner zastanawia się na pewno nad nominacją dla Michała Golińskiego, który chociaż nie wypada zbyt korzystnie na treningach, w meczach imponuje konsekwencją w wykonywaniu poleceń trenera.

Największy problem jest z napastnikami. Paweł Brożek, mimo że przełożył ślub z czerwca na kwiecień, czym naraził się Maciejowi Skorży, bo nie mógł wystąpić w ligowym meczu w Białymstoku, w reprezentacji kompletnie zawodzi. Grzegorz Rasiak ostatnio zagrał w kadrze w listopadzie ubiegłego roku, a o Marku Saganowskim w sztabie kadry od dawna nikt nawet nie wspomina.

I chociaż Artur Wichniarek od reprezentacji wydawał się być daleko – o czym świadczył fakt, że przez całą swoją kadencję Beenhakker dał mu zagrać tylko jedną połowę towarzyskiego meczu z Czechami – wydaje się teraz blisko powołania.

Łukasz Piszczek będzie natomiast tylko w trzydziestce, bo na to, by zmieścić się w finałowej grupie 23 piłkarzy, ma niewielkie szanse. Zawiódł i w Szczecinie w spotkaniu z Gwiazdami Ekstraklasy jako napastnik, i w Krakowie w meczu z USA, jako pomocnik.

Powoływania wstępnej kadry od Beenhakkera nie wymagał nikt. Nie ma takiego przepisu UEFA. Selekcjoner robi to dla własnego spokoju i dla piłkarzy, którzy będą mogli zaplanować urlopy.

W pierwszym tygodniu maja kadra zostanie zawężona o kolejnych pięciu zawodników. Reszta pojedzie na dwutygodniowe zgrupowanie do Niemiec, gdzie rozegrane zostaną dwa mecze towarzyskie: z Macedonią i Albanią. Gdyby drugi z rywali został zawieszony przez UEFA – w grę wchodzi sparing z Bośnią, Mołdawią, Cyprem lub Maltą.

Do 28 maja Beenhakker musi zgłosić oficjalną, 23-osobową kadrę na mistrzostwa Europy do UEFA.

? Prawdopodobna kadra 30 zawodników, spośród których Leo Beenhakker wybierze 23 piłkarzy na mistrzostwa Europy

Bramkarze: Artur Boruc, Tomasz Kuszczak, Łukasz Fabiański, Sebastian Przyrowski

Obrońcy: Jacek Bąk, Michał Żewłakow, Arkadiusz Radomski, Grzegorz Bronowicki, Marcin Wasilewski, Mariusz Jop, Jakub Wawrzyniak, Marcin Kuś, Adam Kokoszka, Paweł Golański

Pomocnicy: Jacek Krzynówek, Mariusz Lewandowski, Dariusz Dudka, Jakub Błaszczykowski, Radosław Majewski, Łukasz Garguła, Rafał Murawski, Wojciech Łobodziński, Kamil Grosicki, Michał Pazdan

Napastnicy: Euzebiusz Smolarek, Maciej Żurawski, Radosław Matusiak, Tomasz Zahorski, Łukasz Piszczek, Artur Wichniarek

W kręgu zainteresowań: Wojciech Kowalewski, Roger, Paweł Brożek, Grzegorz Rasiak, Tomasz Lisowski, Marek Zieńczuk, Michał Goliński

Strona Polskiego Związku Piłki Nożnej

www.pzpn.pl