Amerykanin przerwał monopol na wygrywanie w tym sezonie Crumpa i Rosjanina Emila Sajfutdinowa, którzy zwyciężali na przemian we wszystkich pięciu wcześniejszych eliminacjach.
W finale Hancock prowadził od startu do mety. Duńczyk Kenneth Bjerre, który zajął drugie miejsce, bardziej koncentrował się na odpieraniu ataków najpierw Crumpa, a potem Tomasza Golloba, który na trzecim okrążeniu wyprzedził Australijczyka. Sukces na Łotwie pozwolił Hancockowi awansować na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, przed Sajfutdinowa. Radość Amerykanina jest tym większa, że wygrał dopiero po raz trzeci, w swoim 117. starcie w cyklu Grand Prix.
Dla Golloba zawody w Daugavpils to trzeci z rzędu sukces w krótkim czasie. Dwa tygodnie temu zapewnił Polakom drużynowe mistrzostwo świata, a przed tygodniem został po raz ósmy mistrzem Polski.
Gollob od początku jeździł świetnie na Łotwie. Wygrał dwa wyścigi, dwa razy był drugi, raz trzeci i z pierwszego miejsca awansował do półfinału. Nadal jest czwarty w klasyfikacji generalnej cyklu.
Pozostali Polacy wypadli przeciętnie. Sebastian Ułamek zaczął świetnie, potem wyraźnie osłabł. Grzegorz Walasek wygrał dwa biegi, ale w pozostałych przyjeżdżał ostatni. Rune Holta miał szanse na awans, w ostatnim wyścigu był jednak trzeci i ostatecznie zajął dziewiąte miejsce.