Reklama

Przymusowa emerytura

W Pireusie było gorzej niż w jesiennym meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej, ale lepiej niż w piątek z Litwą. Tej reprezentacji jeszcze nie ma, chociaż do większości zawodników powinniśmy się już przyzwyczajać.

Aktualizacja: 30.03.2011 02:17 Publikacja: 30.03.2011 02:16

Trochę nam brakuje do Hiszpanii  (na tym samym boisku, na które narzekali Polacy, pokonała Litwę) i Holandii, więc w dalszym ciągu raz wygramy, raz przegramy. Jeśli kibice z Kowna będą zamknięci, znajdziemy więcej dobrych stron.

 

Oczywiście gdyby Robert Lewandowski wykorzystał po przerwie idealną sytuację, ton komentarzy byłby inny. Ale gdyby wcześniej Grzegorz Sandomierski nie obronił w sytuacji sam na sam, też ocenialibyśmy mecz inaczej.

 

Franciszek Smuda próbuje najlepszych i szuka dla każdego pozycji, która mu najbardziej odpowiada. Różnie to na razie wygląda. Trener postanowił pożegnać się z Michałem Żewłakowem, nie zadbał jednak wcześniej o równie dobrego następcę. W rezultacie kapitan reprezentacji należał w Pireusie do najlepszych zawodników i widać, że siłą został wysłany na emeryturę.

Reklama
Reklama

20-letni Władysław Żmuda debiutował w reprezentacji trzy dni po słynnym meczu na Wembley, a osiem miesięcy później został odkryciem mistrzostw świata 1974 w sławnej drużynie Kazimierza Górskiego. Problem w tym, że Smuda już chyba wszystkich odkrył i trudno liczyć, że podczas Euro zobaczymy piłkarza, którego w kadrze jeszcze nie ma.

Rozstajemy się z reprezentacją do czerwca. Wtedy do Euro będzie już tylko rok.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama