Pierwsza na niezwykły sprzęt gospodarzy uwagę zwróciła Isabelle Gautheron, dyrektor francuskiej ekipy.

Do pytań skłoniła ją porażka Gregory'ego Bouge w finale sprintu. Mistrz świata przegrał z Brytyjczykiem Jasonem Kennym i tego było już Francuzom za wiele. Kenny zdobył dla gospodarzy siódmy złoty medal na torze kolarskim.

- Ciągle zadajemy sobie pytanie: w jaki sposób udaje im się urywać tyle dziesiątych sekundy. Nie mówię, że stosują niedozwolone środki, bo kontrole antydopingowe są bardzo restrykcyjne. Chodzi mi o ich sprzęt - mówiła Gautheron gazecie „L'Equipe".

Francuzka zwróciła uwagę na dziwne, jej zdaniem, zachowanie Brytyjczyków, którzy natychmiast po zakończonej konkurencji odkręcają koła od rowerów i chowają je w pokrowcach. Gautheron sugeruje, że robią tak, bo używają kół innych niż zadeklarowane. - Wiem, że współpracują z McLarenem - mówi.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że oficjalnym dostawcą sprzętu dla ekip: francuskiej, australijskiej i brytyjskiej jest francuska firma Mavic.

Rywalom odpowiedział dyrektor ds. rozwoju brytyjskiej ekipy Dave Brailsford.

- Naszą jedyną tajną bronią jest filozofia pracy i fantastyczne szkolenie - stwierdził.