Pierwsze mecze w Krakowie w sobotę – Polacy zagrają z Bułgarią. Spotkanie z mistrzami olimpijskimi – Rosjanami – w poniedziałek.
To będzie przedsmak mistrzostw świata, które rozpoczną się 30 sierpnia na Stadionie Narodowym, ale zwycięstwa lub porażki na pewno nie powiedzą wszystkiego o naszej drużynie. To tylko próba generalna, nic więcej.
Na razie nie wiadomo, na co stać zespół Stephane'a Antigi. Polaków zabrakło w finale Ligi Światowej we Florencji, choć niektóre mecze w fazie eliminacyjnej dawały nadzieję, że zobaczymy ich w gronie sześciu drużyn walczących o zwycięstwo.
Od tego czasu Polacy rozegrali tylko mecze sparingowe z Niemcami. Francuski trener naszej reprezentacji na pewno ma już w głowie wyjściowy skład na mistrzostwa, wybrał też zmienników, którzy wcale nie muszą być gorsi.
Dla Polaków celem w mistrzostwach świata jest medal. Mówią o tym zarówno zawodnicy, jak i trener. Trzy drużyny aspirujące do podium zobaczymy w Memoriale Wagnera. Oprócz naszych siatkarzy są to Rosjanie i Bułgarzy. Ci pierwsi będą faworytami MŚ, choć w ich składzie zabraknie kilku czołowych zawodników.
Bułgarzy zmienili trenera, został nim Plamen Konstantinow. Liczyli, że w reprezentacji znów zagra znakomity Matej Kazijski, ale odmówił.
Wiadomo już, na kogo może liczyć Antiga. Do kadry wrócili rozgrywający Paweł Zagumny, środkowy Marcin Możdżonek i przyjmujący Michał Kubiak, którzy nie grali w Lidze Światowej. Na rozegraniu oprócz doświadczonego Zagumnego jest też młody i zdolny Fabian Drzyzga, który w tym sezonie wreszcie dostał szansę gry we wszystkich meczach Ligi Światowej.
W ataku Francuz stawia na Mariusza Wlazłego, którego zmiennikiem będzie Dawid Konarski. Przyjęcie z atakiem to Bartosz Kurek, Michał Winiarski, Mateusz Mika, Rafał Buszek i wracający do formy w ekspresowym tempie Kubiak. W drużynie będą też obaj libero: Paweł Zatorski i Krzysztof Ignaczak.
Kto więc wypadnie ze składu na mistrzostwa? Być może ktoś ze środkowych. Na razie o prawo gry na tej pozycji walczą Karol Kłos, Andrzej Wrona, Piotr Nowakowski i Marcin Możdżonek. Możliwe jest też, że miejsce w drużynie straci jeden z przyjmujących. Obaj libero, Zatorski i Ignaczak, chyba mogą spać spokojnie. Turniej jest długi i ciężki, więc ryzyko postawienia tylko na jednego z nich byłoby zbyt duże.
Jedno jest pewne, Antigę czeka ciężki wybór. O ostatecznej decyzji trener poinformuje po turnieju w Krakowie.
Przed mistrzostwami świata w Japonii (2006), skąd Polacy wrócili ze srebrnym medalem, drużyna Raula Lozano zajęła w Memoriale Wagnera pierwsze miejsce. Trzy lata później podobnym sukcesem mógł się pochwalić nowy trener Daniel Castellani, a podczas mistrzostw Europy w Izmirze siatkarze poszli za ciosem i zdobyli złote medale. W 2011 roku, gdy kadrę prowadził Andrea Anastasi, Memoriał Wagnera był niewypałem, ale mistrzostwa Europy rozgrywane w Czechach i w Austrii przyniosły medal. Polacy w meczu o brąz pokonali Rosję i stanęli na podium.
Jak z tego widać, nie ma żelaznej reguły, sukces lub porażka w turnieju poświęconym pamięci wybitnego trenera niczego nie przesądza.
Program turnieju – memoriału Huberta Wagnera
Sobota:? Chiny – Rosja (17.30) i Polska – Bułgaria (20.30)
Niedziela: ?Bułgaria – Rosja (17.30) i Polska– Chiny (20.30)
Poniedziałek: ?Chiny – Bułgaria (17.30) i Polska – Rosja (20.30)
Transmisje w Polsacie Sport