W półfinale w Katarze rywalem mistrzów Polski miało być Dynamo Moskwa, ale drużyna, w której gra syn Daniela Castellaniego Ivan, sprawiła niespodziankę, eliminując Rosjan.
Drean Bolivar to mistrz Ameryki Południowej, zespół, w którym gra wielu reprezentantów Argentyny, a prowadzi ją reprezentacyjny trener Javier Weber.
Pierwszy set był decydujący dla losów meczu. Skra prowadziła 20:16, Weber wziął czas, siatkarze z Bełchatowa popełnili kilka błędów i po kilku minutach był remis 20:20.
W ostatniej fazie seta Jacek Nawrocki wprowadził na boisko Stephane’a Antigę za Bartosza Kurka. Francuz uspokoił grę w obronie i ostatnie słowo należało do Skry. Na atak Michała Winiarskiego (27:25) Argentyńczycy nie znaleźli już odpowiedzi.
Dwie kolejne partie przypominały sparing. Skra stłamsiła niższych rywali blokiem, nie mylił się Mariusz Wlazły, a Kurek zdobył ostatnie punkty w drugim secie atakiem i serwisem.
Argentyńczyk Raul Lozano, były trener naszej reprezentacji, powtarzał, że największym atutem Wlazłego jest zagrywka. Nie atak, tylko bombowy serwis. I Wlazły to potwierdził w ostatnim secie, zdobywając cztery punkty właśnie zagrywką. Ambitni chłopcy z Drean Bolivar schowali się za podwójną gardą i czekali, aż skończy. Zapomnieli, że dzień wcześniej pokonali moskiewskie Dynamo, drużynę podobnej klasy co Skra. Sześciokrotni mistrzowie Polski bawili się z nimi jak z dziećmi.
Dziś o 17 finał, który będzie rewanżem za ten sprzed roku. Wtedy BetClic Trentino pokonał Skrę 3:0. Transmisja w Polsacie Sport.
[i]Półfinały: • Skra – Drean Bolivar 3:0 (27:25, 25:18, 25:15) • BetClic Trentino – Paykan Teheran 3:0 (25:23, 25:19, 25:17)[/i]