Wszyscy dla Polaków

W sobotę Polska pokonała Danię 32:28, a w niedzielę Serbię 35:23. Wyniki innych meczów sprawiły, że znowu liczymy się w walce o medale

Publikacja: 26.01.2009 03:27

Michał Jurecki dopiero w meczach fazy zasadniczej gra, jak na lidera przystało

Michał Jurecki dopiero w meczach fazy zasadniczej gra, jak na lidera przystało

Foto: AFP

Mistrzostwa świata jeszcze się dla nas nie kończą. Po pierwszej fazie grupowej, z której Polacy wyszli bez punktu, wydawało się, że szanse na medal są iluzoryczne. Po dwóch dniach fazy zasadniczej iluzja trwa, a może to już coś więcej. Drużyna Bogdana Wenty nabrała takiego rozpędu, że kolejni rywale nie są dla niej przeszkodą. Problem w tym, by rywale w innych meczach dalej grali dla nas.

Trudno wytłumaczyć, w jaki sposób zawodnicy, którzy przegrali z Macedonią i zostali zdeklasowani przez Niemców, zdołali tak szybko podnieść się z kolan. W weekend nie przeszkadzało im, że pomiędzy dwoma spotkaniami było mało czasu na odpoczynek, ani że rywale byli bardzo wymagający.

– Kiedy czuje się wiatr w plecy, nie przeszkadza ból i zmęczenie – mówi Wenta. Jego drużyna w sobotę po pierwszej połowie prowadziła z mistrzami Europy Danią 20:12, dzień później z Serbią, ktra potrafiła przecież zremisować z Niemcami, było jeszcze lepiej. Wynik 21: 7 do przerwy pokazywał różnicę klas.

– Nikt nam niczego nie dał za darmo, zwycięstwa wywalczyliśmy sami. Kosztowały nas dużo sił, co widać było w drugich połowach – opowiada Wenta. W sobotę Duńczycy długo i skutecznie gonili Polaków, w pewnym momencie wydawało się już, że pogoń może się udać.

Rok temu na mistrzostwach Europy w Norwegii Dania rozgromiła drużynę Wenty różnicą dziesięciu goli. W Zadarze w decydującym momencie Patryk Kuchczyński zamienił się jednak w obrotowego, przepchnął dwóch rywali i zadał cios, po którym rywale już się nie podnieśli. Ostatnią bramkę dla Polski zdobył rozgrywający kolejny świetny mecz bramkarz Sławomir Szmal, rzutem spod własnej bramki.

Polacy odżyli dzięki nowym skrzydłowym. Szansę dostał Patryk Kuchczyński i przeciwko Danii wykorzystał dziewięć z dziesięciu rzutów. Tomasz Tłuczyński z Serbią miał stuprocentową skuteczność (11 na 11). Doskonale spisali się też bracia Jureccy, a dotychczasowe gwiazdy drużyny Karol Bielecki i Mariusz Jurasik zaczynają mecz na ławce rezerwowych.

Szmal mówił, że w Zadarze są lepsi sędziowie, bo mecze w Varażdinie można porównać do pracy dziennikarza, któremu cały czas ktoś próbuje wytrącić mikrofon z ręki i nie może on skupić się na rozmowie.

Krzysztof Lijewski przyznał, że problem tkwił w głowach.

– Nie naprawiliśmy szybkości, siły i skuteczności, a nagle coś się odblokowało. Zdecydowanie lepiej czujemy się, kiedy nikt na nas nie stawia, kiedy nie jesteśmy faworytami – dodaje.

W niedzielę wieczorem w meczu ostatniej szansy Norwegia pokonała Niemcy 25:24 po kontrowersyjnych decyzjach sędziów. Trener Heiner Brand po ostatnim gwizdku gonił jednego z nich z wyciągniętą pięścią. Później Dania pokonała Macedonię 32:24 i gra zaczyna się od początku.

Polacy z Norwegią zagrają we wtorek w ostatnim meczu. Niemożliwe stało się możliwe i awans do półfinału znowu jest w zasięgu ręki. Gdyby szczęście się od nas odwróciło, do gry o medale nie wystarczy nawet zwycięstwo z Norwegią. Jeśli Dania i Niemcy zremisują, a taki wynik daje awans obu drużynom - nie będziemy walczyć o medale.

—wsp. Andrzej Janisz, Polskie Radio

[ramka]Grupa II: • Polska - Dania 32:28 (20:12). Polska: Szmal 1 - Siódmiak 1, Jaszka, K. Lijewski 2, Kuchczyński 9, Bielecki, Wleklak 2, B. Jurecki 3, Jurasik, M. Jurecki 6, Tłuczyński 5, M. Lijewski 3 • Polska - Serbia 35:23 (21:7). Polska: Szmal, Malcher - Siódmiak, Jaszka 1, Lijewski 1, Kuchczyński 3, Bielecki, Wleklak 1, Jurecki 5, Jurasik 4, M. Jurecki 3, Tłuczyński 11, M. Lijewski 5, Gliński 1.

• Macedonia - Norwegia 27:29 (13:16) • Niemcy - Serbia 35:35 (16:19) • Norwegia - Niemcy 25:24 (12:12) • Dania - Macedonia 32:24 (13:12).

Tabela: 1. Dania 4 6 129:120; 2. Niemcy 4 5 122:106; 3. Polska 4 4 119:111; 4. Norwegia 4 4 108:110; 5. Serbia 4 3 121:133; 6. Macedonia 4 2 104:123.

Grupa I: • Słowacja - Korea Płd. 23:20 (15:12) • Francja - Szwecja 28:21 (16:10) • Węgry - Chorwacja 22:27 (12:14) • Szwecja - Węgry 30:31 (18:16) • Korea Płd. - Francja 21:30 (15:15)

• Chorwacja - Słowacja 31:25 (18:13)

Tabela: 1. Francja 4 8 120:90, 2. Chorwacja 4 8 115:99, 3. Węgry 4 3 99:108, 4. Słowacja 4 3 98:110, 5. Szwecja 4 2 108:114, 6. Korea Płd. 4 0 92:111. [/ramka]

Mistrzostwa świata jeszcze się dla nas nie kończą. Po pierwszej fazie grupowej, z której Polacy wyszli bez punktu, wydawało się, że szanse na medal są iluzoryczne. Po dwóch dniach fazy zasadniczej iluzja trwa, a może to już coś więcej. Drużyna Bogdana Wenty nabrała takiego rozpędu, że kolejni rywale nie są dla niej przeszkodą. Problem w tym, by rywale w innych meczach dalej grali dla nas.

Trudno wytłumaczyć, w jaki sposób zawodnicy, którzy przegrali z Macedonią i zostali zdeklasowani przez Niemców, zdołali tak szybko podnieść się z kolan. W weekend nie przeszkadzało im, że pomiędzy dwoma spotkaniami było mało czasu na odpoczynek, ani że rywale byli bardzo wymagający.

Pozostało jeszcze 81% artykułu
Piłka ręczna
Liga Mistrzów. Ponury wieczór dla Orlenu Wisły. Industria żegna się z honorem
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Piłka ręczna
Liga Mistrzów. Orlen Wisła Płock i Industria Kielce grają o ćwierćfinał
Piłka ręczna
Marcin Lijewski nie będzie już trenerem reprezentacji. Nie było wyjścia
Piłka ręczna
Industria Kielce gra o przetrwanie w Lidze Mistrzów. Czy Tałant Dujszebajew może odejść?
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Piłka ręczna
Kolejna rewolucja w polskiej piłce ręcznej. Selekcjoner Marcin Lijewski straci pracę
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?