Który z trenerów powtórzy dzisiaj swoje gorzkie słowa o nowym systemie rozgrywek? Rezygnacja z ćwierćfinałów sprawdziła się doskonale. Dziś kończy się druga runda, a w polskiej grupie szanse na grę w półfinałach mają jeszcze cztery drużyny. Emocje gwarantowane.
Będą dawkowane, od najmniejszych do największych. Najpierw na parkiet w Zadarze wybiegną Serbowie i Macedończycy. Sprawdzą, kogo chorwacka publiczność głośniej wygwiżdże. Szans awansu do półfinału już nie mają.
O 17.30 Dania zmierzy się z Niemcami. Remis da awans obu drużynom, pod warunkiem że Polska w ostatnim meczu dnia w tej grupie wygra z Norwegią. Dlatego trudno podejrzewać, że dojdzie do jakiegoś układu. Niemcy nie będą ryzykować, bo przy remisie ewentualne zwycięstwo Norwegii wyeliminuje ich z walki o medale. Niepokój mimo wszystko pozostaje. – W każdej dyscyplinie są układy. Nie okłamujmy się, taki jest dzisiejszy sport. Musimy się modlić, żeby wszystko potoczyło się po naszej myśli – mówi Krzysztof Lijewski.
Polacy w chorwackich finałach zaczęli grać dobrze dopiero wtedy, gdy wszystko wydawało się stracone. Pierwszą część rozgrywek zakończyli ze spuszczonymi głowami.
Zapowiadali walkę o medal, a do decydujących meczów przystępowali bez punktu. Straciliby szansę, gdyby przegrali z Danią, a Niemcy, którzy ich wcześniej rozgromili, wygrali chociaż jedno spotkanie. Ale wszystko ułożyło się jak w marzeniach. Polacy mają w drugiej rundzie dwa zwycięstwa, Niemcy dwie porażki i strefa medalowa mocno się przybliżyła.
Byłoby ciekawiej, gdyby Niemcy przegrali z Danią, bo wtedy i Polska, i Norwegia walczyłyby o awans do półfinału. Ale lepiej dla Polski, jeśli Niemcy pokonają Danię. Wtedy od 20.15 o awans walczyć już będzie tylko drużyna Bogdana Wenty.
– Umiesz liczyć, licz na siebie. Sami zafundowaliśmy sobie takie nerwy i nie możemy myśleć o niczym innym niż o własnym meczu. Co nam po korzystnych rezultatach gdzie indziej, jeśli nie pokonamy Norwegii? – mówi trener.
Polacy mierzyli się z tą drużyną podczas mistrzostw Europy w styczniu ubiegłego roku. Turniej rozgrywany był w Norwegii, hala Idrettshall w Stavanger wypełniła się kibicami gospodarzy. Polacy mówili później, że grali w jaskini lwa i zachowanie publiczności zmuszało sędziów do sprzyjania Norwegom.
To był mecz na łokcie, zakończył się remisem 24: 24, zawodnicy wyjaśniali sobie sporne kwestie jeszcze po ostatnim gwizdku, niewiele dzieliło ich od bójki. Dwuminutowych kar było mnóstwo, a Polacy później nie potrafili się podnieść i przegrali z Danią dziesięcioma bramkami.
– Norwegia gra równie twardo i brutalnie w obronie jak my, spróbują nas pokonać naszą własną bronią. Lubimy taką grę, wiemy, co nas czeka, zwłaszcza jeśli obie drużyny będą walczyć o wyjście z grupy. Na razie rozwijamy się z meczu na mecz i mam nadzieję, że we wtorek zrobimy kolejny krok – mówił wczoraj Bartosz Jurecki.
W drugiej grupie wszystko jest już jasne. Wiadomo, że w półfinałach zagrają mistrzowie olimpijscy z Pekinu Francuzi z mistrzami z Aten Chorwatami. O 20.30 obie drużyny walczyć będą o pierwsze miejsce w grupie. To faworyci całego turnieju, do tej pory wygrali wszystkie mecze.Półfinały odbędą się w piątek w Splicie i Zagrzebiu. Finał i mecz o trzecie miejsce w Zagrzebiu w niedzielę.
[ramka][srodtytul]Dziś grają[/srodtytul]
Grupa II
• Macedonia - Serbia (15.30, TVP Sport)
• Niemcy - Dania (17.30, TVP Sport)
• Polska - Norwegia (20.15, TVP2).
Tabela
1. Dania 4 6 129:120
2. Niemcy 4 5 122:106
3. Polska 4 4 119:111
4. Norwegia 4 4 108:110
5. Serbia 4 3 121:133
6. Macedonia 4 2 104:123
Grupa I
• Węgry - Korea Płd. (16.30)
• Słowacja - Szwecja (18.30)
• Francja - Chorwacja (20.30).
Tabela
1. Francja 4 8 120:90
2. Chorwacja 4 8 115:99
3. Węgry 4 3 99:108
4. Słowacja 4 3 98:110
5. Szwecja 4 2 108:114
6. Korea Płd. 4 0 92:111[/ramka]
[i]Oficjalna strona mistrzostw świata
[link=http://www.croatia2009.com]www.croatia2009.com[/link][/i]
[i]współpraca Andrzej Janisz, Polskie Radio[/i]