Biało-czerwoni zaczęli czwartkowy mecz bez Michała Olejniczaka, który spotkanie przeciwko Węgrom kończył w bólu, z urazem stawu skokowego. 19-letniego środkowego zastąpił Maciej Pilitowski, który grał ostrożnie. Rzadko popełniał błędy, ale unikał też odważnych wejść w obronę przeciwnika.
Polisą na życie reprezentacji Patryka Rombla był Adam Morawski. Bramkarz Orlenu Wisły Płock - także dzięki dobrej współpracy z obrońcami - w pierwszej połowie obronił aż dziesięć rzutów. Polacy w defensywie grali tak skutecznie, że po przerwie nasz golkiper na pierwszą okazję do interwencji czekał sześć minut.