Był to piąty kolejny mecz, w którym Arsenal na swoim stadionie nie stracił bramki - podkreśla Onet.

Napoli rozpoczęło mecz bez Arkadiusza Milika w pierwszym składzie - od pierwszej minuty grał natomiast Piotr Zieliński.

Mecz zaczął się od ataków "Kanonierów", które przyniosły efekt już w 14. minucie. Piłkę w środku pola stracił Mario Rui, Arsenal wyszedł z szybką kontrą, którą celnym strzałem zakończył Aaron Ramsey.

W 25. minucie było już 2:0 - akcja zaczęła się od przechwytu Lucasa Torreiry, który następnie po indywidualnej akcji uderzył z dystansu. Tor lotu piłki zmienił jeszcze Kalidou Koulibaly - i Napoli przegrywało już 0:2.

W 39. minucie mogło być 3:0 dla Arsenalu - ale po tym jak bramkarz Napoli odbił piłkę po strzale Pierre'a Emmericka Aubameyanga w polu karnym nie było nikogo, kto wbiłby piłkę do siatki. minutę później golkiper Napoli obronił kolejne uderzenie Aubameyanga.

Szansę na kontaktowego gola dla Napoli miał w drugiej połowie Zieliński - ale po dośrodkowaniu Lorenzo Insigne źle złożył się do strzału i przestrzelił.

W drugiej połowie na murawie pojawił się Milik, ale i on nie pokonał bramkarza Arsenalu. Ostatecznie drużyna z Londynu do rewanżu w Neapolu przystąpi z dwubramkową przewagą.

Arsenal Londyn - SSC Napoli 2:0 (2:0)

Bramki: Aaron Ramsey (15), Kalidou Koulibaly (25-sam.)