Reklama

Ekstraklasa: Piast jeszcze nie dzisiaj

Wciąż bez rozstrzygnięć w ekstraklasie, ale tytuł coraz bliżej Gliwic.
Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice

Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice

Foto: Fotorzepa/ Piotr Guzik

Po godzinie gry na czterech stadionach w grupie mistrzowskiej, kibice zobaczyli dwa gole. Oba strzelali zawodnicy drużyn walczących wciąż o tytuł – Legii (Mateusz Wieteska) i Lechii Gdańsk (Błażej Augustyn). Szkopuł w tym, że obaj trafili nie do tej bramki, co trzeba. To iż druga i trzecia drużyna w tabeli przegrywały po golach samobójczych, sporo mówi o tegorocznym wyścigu o mistrzostwo Polski.

Piast Gliwice mógł już dziś zdobyć pierwszy w historii tytuł. Zabrakło zwycięstwa w Szczecinie – skończyło się na bezbramkowym remisie, ale przy jednoczesnej porażce Legii w Białymstoku, wciąż wszystko w rękach piłkarzy Waldemara Fornalika. By nie oglądać się na wyniki w pozostałych meczach, zawodnicy byłego selekcjonera muszą pokonać w ostatniej kolejce Lecha Poznań.

I chociaż w Szczecinie Piast jednak przede wszystkim nie chciał przegrać, to i tak stworzył sobie kilka doskonałych okazji. Jeszcze w pierwszej połowie piłka musnęła poprzeczkę po strzale Mikkel Kirkeskova. Niedługo później bramka Pogoni zatrzęsła się po tym jak z woleja huknął Piotr Parzyszek, ale i po jego strzale piłka odbiła się od poprzeczki.

Wreszcie już w szóstej minucie doliczonego czasu gry – gdy spotkanie w Białymstoku się już skończyło, więc Legia nie miałaby jak odpowiedzieć – Tom Hatley biegł sam z piłką od 30 metra pod własną bramką. W sukurs ruszył mu Joel Valencia, ale Anglik mu nie podał. Sam biegł na bramkę Jakuba Bursztyna, aż tuż pod polem karnym rywali dogonił go jeden z rywali, Hatley stracił rytm, i wyłożył się jak długi. Mistrzostwa dla Piasta wciąż więc jeszcze nie ma.

Porażka Legii w Białystoku dopełnia obrazu nędzy, jaka ogarnęła warszawski klub w rundzie finałowej. Tyle się mówiło i pisało o tym, że to obrońcy tytułu mają najwięcej doświadczenia z walki o najwyższe laury, że tylko w Warszawie kolejne mistrzostwo jest planem minimum, a nie celem samym w sobie, że dla rywali nawet miejsce na podium będzie sukcesem. Tymczasem w rundzie finałowej Legia notuje koszmarne wyniki. W ostatnich trzech spotkaniach zawodnicy Aleksandara Vukovicia zdobyli tylko jeden punkt. A jednak wciąż mają szansę na mistrzostwo. W niedzielę muszą pokonać u siebie Zagłębie Lubin i liczyć przynajmniej na remis Lecha w Gliwicach.

Reklama
Reklama

Równie źle w finałowej rundzie prezentuje się Lechia. Zespół Piotra Stokowca zasługuje na nieco wyższą ocenę, bo zdobył trofeum – sięgnął po Puchar Polski – ale od kiedy biało-zieloni wrócili ze Stadionu Narodowego w lidze nie wygrali spotkania: zaliczyli dwie porażki i jeden remis.

O ostatnie miejsce premiowane grą w europejskich pucharach walczą Jagiellonia i Cracovia.

36. kolejka ekstraklasy - grupa mistrzowska

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 2:1 (B. Augustyn 60 - samobójcza, D. Jevtić 90 – Mak 71)

Zagłębie Lubin – Cracovia 1:2 (F Starzyński 88 z karnego – J. Hernandez 73 i 90)

Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa 1:0 (M. Wieteska 28 – samobójcza)

Pogoń Szczecin – Piast Gliwice 0:0

Reklama
Reklama

TABELA

1. Piast Gliwice                 36    69    56-33
2. Legia Warszawa          36    67    53-36
3. Lechia Gdańsk             36    64    52-38
4. Cracovia                      36    57    45-40
5. Jagiellonia Białystok    36    57    55-50
6. Zagłębie Lubin            36    52    55-46
7. Lech Poznań               36    52    49-47
8. Pogoń Szczecin           36    49    54-54

Ostatnia kolejka

Niedziela (wszystkie mecze o 18:00): Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok, Legia Warszawa – Zagłębie Lubin, Piast Gliwice – Lech Poznań, Cracovia – Pogoń Szczecin.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama