Remis Wiśle Płock zapewnił w doliczonym czasie gry były zawodnik Wisły Kraków, Alan Uryga - relacjonuje Onet.

To pierwsze punkty stracone przez Wisłę Kraków po przerwie zimowej - wcześniej "Biała Gwiazda" wygrała z Jagiellonią Białystok, Zagłębiem Lubin i Koroną Kielce.

Mecz z Wisłą z Płocka zaczął się dla ekipy z Krakowa dobrze - już w 10 minucie piłkę w środku pola stracił Dominik Furman, Vukan Savicević wypatrzył Lubomira Tuptę, a ten z bliska pokonał bramkarza Wisły Płock.

W 22. minucie było już jednak 1:1 - za błąd z początku meczu zrehabilitował się Furman, który po rzucie rożnym wbił piłkę do siatki.

W 50. minucie Wisła z Krakowa znów prowadziła - w polu karnym faulowany był Savicević a sędzia, po wideoweryfikacji, podyktował "jedenastkę", którą na gola zamienił Jakub Błaszczykowski.

I kiedy wydawało się, że "Biała Gwiazda" wygra czwarty mecz rundy wiosennej Alan Uryga po wrzutce Furmana z wolnego głową skierował piłkę do bramki swojej byłej drużyny.

W drugim meczu Górnik Zabrze nadspodziewanie łatwo pokonał Pogoń Szczecin - relacjonuje Onet.

Po pierwszej połowie ekipa z Zabrza prowadziła już 2:0 - po golach Erika Jirki i Igora Angulo. W drugiej połowie na 3:0 podwyższył Jesus Jimenez a honorową bramkę dla Pogoni zdobył Paweł Cibicki.