Reklama

Trzeba posprzątać

Z Irlandią Północną trzeba grać pewnie, bez głupich strat - mówi Jakub Błaszczykowski, piłkarz reprezentacji Polski
Jakub Błaszczykowski i Leo Beenhakker na konferecji we Wronkach.

Jakub Błaszczykowski i Leo Beenhakker na konferecji we Wronkach.

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki

[b] Czuje pan, że w reprezentacji Polski coraz więcej zależy od pana?

Jakub Błaszczykowski:[/b] Nie przeszkadza mi to. Cieszę się, że kibice i dziennikarze dostrzegają moją rolę w drużynie, ale z drugiej strony każde kolejne spotkanie jest trudniejsze, bo i przeciwnicy zwracają większą uwagę na mnie. Nie muszę być w każdym meczu najlepszy, oczywiście chciałbym tego, bo przecież po to się trenuje, ale wiadomo, że i tak najważniejsza jest wygrana.

[b] Po tym, co pokazał pan w towarzyskim meczu z Grecją, kibice drżeli, by w Bundeslidze nie stała się panu krzywda. [/b]

Na szczęście nie mam żadnych problemów ze zdrowiem, wreszcie nic mnie nie boli. Nie zgodzę się jednak, że wszystko zależy ode mnie, potrzebujemy przecież zawodników, którzy odbiorą piłkę, wyprowadzą atak... Jeśli dostanę dobre podania, to będzie dobrze. Sam meczu nie wygram, za wynik odpowiedzialna jest pierwsza jedenastka, ale równie ważna jest praca wykonana nawet przez piłkarzy, którzy byli na zgrupowaniu, a usiądą na trybunach. Wszyscy musimy iść w tym samym kierunku, bo nie będzie miejsca na żadne poprawki. Sami sobie nabałaganiliśmy, to teraz trzeba posprzątać. Najważniejsze, że jeszcze wszystko jest w naszych rękach.

[b] Ta sama historia wraca niemal w każdych eliminacjach - gdybyście nie stracili głupio punktów w Belfaście i we Wrocławiu grając ze Słowenią, w rewanżach gralibyście pod dużo mniejszą presją... [/b]

Reklama
Reklama

Z presją radzimy sobie w klubach co tydzień, czasami nawet co trzy dni. Każdy mecz reprezentacji też podnosi ciśnienie. Nie ma mowy o żadnym strachu, nie będzie nam łatwo, ale wszyscy wierzymy, że jesteśmy w stanie osiągnąć zamierzony cel. O Słowenii jeszcze nie myślimy, bo jeśli przegramy w sobotę z Irlandią Północną, spotkanie w Mariborze będzie już mało istotne. Trzeba tylko myśleć pozytywnie i pokazać swój normalny, wysoki poziom.

[b] Powinniśmy oceniać waszą formę na podstawie eliminacji czy towarzyskiego meczu z Grecją?[/b]

Grecja była trzy tygodnie temu, wygraliśmy z bardzo trudnym przeciwnikiem, który przyjechał w najsilniejszym składzie. Można myśleć, że wreszcie przypomnieliśmy sobie smak zwycięstwa. Ale każdy następny mecz zaczyna się od 0:0, a kluczem do sukcesu jest koncentracja. W sobotę trzeba grać pewnie, bez głupich strat. I myślę, że piłka wpadnie do bramki rywali.

Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Iran chce się wycofać z Mundialu. Szef FIFA: Trump zapewnił, że są mile widziani
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rzut karny ratuje Barcelonę, niecodzienny debiut bramkarza Tottenhamu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama