Reklama

Interu droga na szczyt: od strachu do sukcesu

Po czterech meczach grupowych w Inter mógł wierzyć jedynie Jose Mourinho

Publikacja: 24.05.2010 01:50

Jego zespół zwyciężył tylko w dwóch spotkaniach i w ostatnim meczu z Rubinem Kazań walczył z nożem na gardle, bo musiał wygrać. Mistrzów Rosji udało się pokonać 2:0. Wcześniej Inter okazał się lepszy jedynie od Dynama Kijów na wyjeździe. Do 86. minuty przegrywał 0:1, ale wtedy bezcennego gola strzelił Diego Milito, a chwilę później trzy punkty Interowi dał Wesley Sneijder.

Włoska prasa pisała wówczas, że Mourinho w ostatniej chwili uratował głowę spod topora, bo Massimo Morattiego w tym sezonie nie interesowało już kolejne mistrzostwo Włoch, lecz sukces w Europie. Inter w grupie trafił na wychwalaną pod niebiosa Barcelonę, z którą po meczu bez historii zremisował 0:0 u siebie, a na Camp Nou nie stać go było na podjęcie walki i przegrał 0:2.

Mediolan o pięknej wiośnie nie mógł więc nawet marzyć, jesień dała mu tylko strach, dobra w zima Serie A – tylko nadzieję.

Inter wygrał jednak Ligę Mistrzów, nie pozostawiając wątpliwości, że jest najlepszy. Najpierw pokonał Chelsea – byłą drużynę Jose Mourinho – o której mówiono, że jako jedyna jest w stanie zatrzymać wielką Barcelonę. Dwa zwycięstwa (2:1 i 1:0) nad zespołem, który sześć tygodni później zapewnił sobie mistrzostwo Anglii, dały ponoć Mourinho pewność, że Inter po 45 latach znowu będzie najlepszy w Europie.

W ćwierćfinałach bez emocji – dwa razy po 1:0 z CSKA Moskwa, półfinały to poskromienie Barcelony. Drugi mecz był rozpaczliwą obroną, ale pierwszy, wygrany 3:1, wystarczająco mocnym argumentem, by odrzucać zarzuty o antyfutbol.

Reklama
Reklama

Inter w jednym sezonie wywalczył mistrzostwo kraju, Puchar i Puchar Mistrzów. Wcześniej udało się to tylko pięciu klubom: Celticowi, Ajaksowi, PSV, Manchesterowi United i Barcelonie.

Piłka nożna
Rasistowski skandal w LM: Mecz Benfica – Real Madryt przerwany. Vinícius zszedł z boiska
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Piłka nożna
Barcelona zatrzymana. Yamal spudłował z karnego, gol Lewandowskiego nieuznany
Piłka nożna
Barcelona znokautowana w Madrycie, Hansi Flick jeszcze nigdy tak nie przegrał
Piłka nożna
Real Madryt gasi światło. Czy to już koniec piłkarskiej Superligi?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama