W tym sezonie, w związku z zakłóceniem rozgrywek przez pandemię koronawirusa, od poziomu ćwierćfinałów rozgrywki Ligi Europy, podobnie jak Ligi Mistrzów, rozgrywane są w formie miniturnieju na neutralnym terenie. O awansie do kolejnej fazy decyduje jeden mecz (a nie, jak wcześniej, dwumecz).

Awans Manchesterowi United do półfinału zapewnił w starciu z duńskim FC Kopenhaga Bruno Fernandes, który wykorzystał rzut karny w piątej minucie dogrywki - relacjonuje Onet.

Wcześniej już w pierwszej połowie Manchester United był bliski uzyskania rzutu karnego, ale sędzia - po skorzystaniu z VAR - nie zdecydował się na podyktowanie "jedenastki".

W końcówce pierwszej połowy gola dla Manchesteru United zdobył Mason Greenwood, ale sędzia anulował trafienie dopatrując się - po skorzystaniu z VAR - spalonego.

Z kolei w 81. minucie - po raz kolejny po użyciu VAR - sędzia nie zdecydował się podyktować karnego dla drużyny z Kopenhagi.

O losach meczu przesądziła sytuacja z 95. minuty - Andres Bjelland sfaulował piłkarza Manchesteru United w polu karnym a sędzia - znów wspierając się VAR - zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.

W drugim ćwierćfinale rozegranym 10 sierpnia Inter Mediolan pokonał Bayer Leverkusen 2:1. O awansie Interu zdecydowały gole Nicolo Barelli i Romelu Lukaku. Gola dla Bayeru zdobył Kai Havertz - podaje Onet.