Międzynarodowa Szkołę Futbolu działa w Pjongjangu od czerwca tego roku, a jej budowa zaczęła się w 2012 roku, tuż po przejęciu władzy przez Kim Dzong Una.
W akademii przebywają dwie setki dzieci - chłopcy i dziewczynki od 9. roku życia. Bez względu na płeć - wszyscy chcą zostać świetnymi piłkarzami.
Wszyscy także kochają Messiego, "bo jest bardzo szczery".
- Gdy pytam, kto jest najlepszym piłkarzem na świecie, wszyscy odpowiadają, że Lionel Messi - mówi członkini Azjatyckiej Federacji Piłkarskiej (AFC) z ramienia północnokoreańskiego związku Han Un Gjong. Podkreśla, że w szkole dzieci mogą oglądać wszystkie mecze z udziałem swojego idola, czytają o nim książki.
Północnokoreańska działaczka jest pewna, że sam Lionel Messi doceniłby wysiłek, jaki jej ojczyzna wkłada w propagowanie piłki nożnej. Nosi się też zamiarem zaproszenia argentyńskiej gwiazdy do odwiedzenia akademii. - Chcę go zaprosić. Nasze dzieci go kochają - zapewnia.
Han Un Gjong pochwaliła północnokoreańskie drużyny piłkarskie, które osiągają e tej dyscyplinie coraz lepsze rezultaty. Obecnie reprezentacja przygotowuje się do finałów Pucharu Azji, który rozpocznie się w styczniu w Australii. Przekonywała także, że również drużyny kobiece mają w futbolu znaczące osiągnięcia.
Niestety, Koreanki z Północy w tym roku nie zaprezentują swojej formy, bo w 2011 roku FIFA zdyskwalifikowała reprezentację za wykrycie u pięciu zawodniczek dopingu.
Północnokoreańska Międzynarodowa Szkoła Futbolu