Prezentacja kadry odbywała się tym razem w bardziej uroczystych okolicznościach, niż zdążyliśmy się przyzwyczaić. Ostatnio PZPN ograniczał się jedynie do grafiki z nazwiskami powołanych zawodników publikowanej w swoich mediach społecznościowych.
W piątek przygotowano transmisję na specjalnej, bezpłatnej platformie PZPN+. Nowością jest też fakt, że o 11.00 selekcjoner spotka się z dziennikarzami nie na konferencji, tylko podczas mniej formalnego śniadania prasowego.
Liga Narodów. Polacy rozegrają aż cztery mecze w dwa tygodnie
Nietypowe będzie zresztą całe zgrupowanie. Bardziej przypominać będzie te organizowane przed wielkimi turniejami, a nie przed meczami eliminacyjnymi. Potrwa ponad dwa tygodnie, ale – mimo tak długiego formatu – czasu na spokojne treningi nie będzie za wiele.
Kalendarz jest bardzo napięty. Polacy rozegrają aż cztery spotkania, pierwsze o stawkę od blisko pół roku. 25 września podejmą na PGE Narodowym Bośnię i Hercegowinę, trzy dni później polecą do Sztokholmu, by spróbować zrewanżować się Szwecji za przegrany baraż o mundial. Następnie wrócą do Warszawy, by 2 października zmierzyć się z Rumunią. Wreszcie, na koniec tego okna reprezentacyjnego, 5 października zagrają w Zenicy z Bośniakami.
Po raz pierwszy też Polacy nie będą rywalizować w elicie Ligi Narodów, ale na jej zapleczu – w Dywizji B. To jednak wcale nie oznacza, że o punkty i powrót na salony będzie łatwiej. Bośniacy i Szwedzi – w przeciwieństwie do naszej drużyny – grali na mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku. I nawet wyszli tam z grupy.
Kogo powołał Jan Urban?
Jeszcze przed ogłoszeniem powołań wiadomo było, że na zgrupowanie przyleci kapitan kadry Robert Lewandowski, mimo że Chicago Fire będzie rozgrywać w tym czasie mecze, i że zabraknie na nim piłkarza, który jest odkryciem ostatnich miesięcy, czyli Oskara Pietuszewskiego. 18-letni skrzydłowy Porto leczy kontuzję.
Czytaj więcej
Akcja i gol Oskara Pietuszewskiego w meczu z Benfiką Lizbona wzbudziły podziw w Europie. 17-letni skrzydłowy chyba wreszcie zadebiutuje w pierwszej...
Najwięcej dyskutowało się o tym, czy Urban zaprosi do kadry bohaterów ostatnich tygodni, czyli Tymoteusza Puchacza (Sabah Baku) i Wiktora Nowaka (Slavia Praga), którzy zadebiutowali w Lidze Mistrzów. Ten drugi jeszcze rok temu występował w Polsce na zapleczu Ekstraklasy, w pierwszoligowym Zniczu Pruszków. Teraz, choć jest pomocnikiem, otwiera w Czechach klasyfikację strzelców w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Bramkarze:
Marcin Bułka (NEOM SC)
Kamil Grabara (Juventus FC)
Mateusz Kochalski (Wieczysta Kraków)
Obrońcy:
Jan Bednarek (FC Porto)
Matty Cash (Aston Villa FC)
Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów)
Jakub Kiwior (FC Porto)
Wojciech Mońka (Lech Poznań)
Kacper Potulski (1. FSV Mainz 05)
Tymoteusz Puchacz (Sabah Baku)
Przemysław Wiśniewski (Widzew Łódź)
Norbert Wojtuszek (Jagiellonia Białystok)
Pomocnicy:
Przemysław Frankowski (Stade Rennais FC)
Jakub Kamiński (SL Benfica)
Wiktor Nowak (Slavia Praga)
Filip Rózga (Sturm Graz)
Michał Skóraś (RC Lens)
Bartosz Slisz (Broendby IF)
Sebastian Szymański (Stade Rennais FC)
Kacper Urbański (Górnik Zabrze)
Nicola Zalewski (Atalanta BC)
Piotr Zieliński (Inter Mediolan)
Napastnicy:
Adrian Benedyczak (Kasimpasa SK)
Robert Lewandowski (Chicago Fire)
Karol Świderski (Widzew Łódź)
Mateusz Żukowski (1. FC Magdeburg)