Mikel Merino został bohaterem Hiszpanii, strzelając gola w doliczonym czasie meczu z Portugalią. Pan może powiedzieć, że jako pierwszy dał mu szansę.
Dołożyłem ziarenko, żeby jego kariera szybko się zaczęła, ale on ma takie umiejętności, że i tak by wszedł na poziom, jaki obecnie prezentuje. To jest oczywiście fajna anegdota, że ze mną zadebiutował w profesjonalnej piłce, gdy byłem trenerem Osasuny Pampeluna. Był już na mistrzostwach Europy. Jego występ na mundialu to taki drugi rozdział historii. Jest mi przyjemnie teraz na to patrzeć.
Jednak mógł pan postawić na kogoś innego, a wybrał pan Merino.
Tak samo było, kiedy pracowałem w Górniku, czy wcześniej w Legii i dawałem szansę Dominikowi Furmanowi, Maciejowi Rybusowi albo Arielowi Borysiukowi. Po latach trenerzy lubią opowiadać, gdy ktoś zrobi karierę, że to oni w młodych piłkarzach coś widzieli, na nich postawili. Ja nie przywiązuję do tego wielkiej wagi. Wielu trenerów pozwoliło zadebiutować w dorosłej piłce późniejszym gwiazdom. Nie jestem jedyny. Mikel Merino zaczynał w juniorach, a potem był w drugiej drużynie. Był jednym z najmłodszych zawodników w kadrze Osasuny. Debiutował nie na początku, ale w środku sezonu.
Czytaj więcej
Czas na ćwierćfinały, a w nich rewanż za półfinał mundialu w Katarze, pojedynek najlepszych napastników na świecie i Leo Messi ścigający się z lege...
Przed mundialem Hiszpanie tracili gole. Teraz ich obrona jest szczelna, a bramkarz Unai Simon bije rekordy czystego konta. Natomiast słabiej wyglądają w ataku.
To wielka sprawa, że nie stracili bramki. Hiszpanie to podkreślają i wiedzą, że tędy prowadzi droga do sukcesu. Jeśli zachowasz czyste konto, to przynajmniej dotrwasz do rzutów karnych. Mają jednak tyle jakości z przodu, że zawsze wykreują jakieś sytuacje i strzelą gola. Zaczęli od bezbramkowego remisu z Wyspami Zielonego Przylądka, ale rozkręcali się z meczu na mecz. Po tym wyniku nie było wielkiej krytyki, bo to było pierwsze spotkanie. Przeżyli to już w 2010 r., gdy na początku przegrali ze Szwajcarią, a potem zdobyli mistrzostwo świata. Luis de la Fuente przekonywał, że będzie dobrze.
Lamine Yamal wrócił po kontuzji, Nico Williams już chyba nie zagra. Jak ważne są skrzydła w ich taktyce?
Bardzo ważne, ale tak samo ważny jest Mikel Oyarzabal. Mieć piłkarza, który strzela, to niesamowity komfort. Na tym turnieju oglądamy świetną grę zawodników ofensywnych: Leo Messiego, Erlinga Haalanda, Harry’ego Kane’a, Kyliana Mbappe, Oyarzabala. To dowód na to, że dobra gra napastnika jest niezbędna, żeby zajść daleko w mistrzostwach świata. Każdy pilnuje bramki, chciałby nie stracić gola, nie jest to proste, ale drużyny, które są w stanie wykreować coś z przodu, mają szansę na sukces.
Czytaj więcej
Podczas mundialu 2026 najważniejsze indywidualne rekordy MŚ są śrubowane z niespotykanym natężeniem. Na dodatek rekordziści Leo Messi i bramkarz Un...
Jeszcze niedawno wszyscy próbowali wysokiego pressingu, teraz popularna stała się niska obrona i nawet faworyci mają z nią problemy.
Rzeczywiście wiele było takich spotkań, że jedna z drużyn była wyraźnie słabsza i ustawiała się nisko w defensywie. Stąd brało się wiele niespodzianek, bo nie było łatwo rozmontować taką obronę. Widać na tych mistrzostwach, jak ważni są piłkarze, którzy umieją wygrywać pojedynki, zdobywać przestrzeń. Dzięki temu potrafią zmieniać oblicze meczu.