Przy okazji każdego mundialu można stworzyć listę tych, których nie zobaczymy w akcji. Czasami jest to przypadek i jedne nieudane eliminacje, czasem objaw głębokiego kryzysu w krajach o bogatej kulturze piłkarskiej (swoje kryzysy mieli w przeszłości Anglicy, Francuzi, Holendrzy, a teraz w przepaść spadli Włosi), a czasem wielka gwiazda nie ma odpowiednich towarzyszy i koniec końców szans na wejście na mundialową scenę. Taki los spotkał m.in. George'a Weaha z Liberii i Walijczyka Ryana Giggsa.

W tym roku lista nieobecnych też jest bogata.

Czytaj więcej

Robert Lewandowski ma jeszcze czas na pożegnanie. Na mundialu w USA zagrają starsi od niego

Robert Lewandowski (Polska)

Dla nas to oczywiście najważniejsze nazwisko na liście. Dla kapitana reprezentacji Polski to była zapewne ostatnia szansa wyjazdu na mistrzostwa świata, bo za cztery lata będzie miał już prawie 42 lata i nie wiadomo, czy w ogóle będzie zawodowo grał w piłkę. Jeden z najlepszych napastników swojej generacji strzelił na mundialach tylko dwa gole.

Gianluigi Donnarumma (Włochy)

Następca Gianluigiego Buffona w reprezentacji Włoch nie ma na koncie ani jednego występu na mundialu, a przecież to mistrz Europy i zwycięzca Ligi Mistrzów, który w seniorskiej piłce jest od 16. roku życia. Przyczyną jest głęboki kryzys, który dotknął włoski futbol. Donnarumma szansę mundialowego debiutu dostanie najwcześniej za cztery lata, dla bramkarza nie oznacza to schyłku kariery, ale rekordzistą pod względem liczby meczów Włoch już nie zostanie.

Czytaj więcej

„Trzecia apokalipsa”. Włosi znów obejrzą mundial w telewizji

Sandro Tonali (Włochy)

Na liście nieobecnych jest też pomocnik reprezentacji Włoch i nic dziwnego. Zawodnik Newcastle to motor napędowy linii pomocy swojej drużyny i jedno z najgorętszych nazwisk na transferowej karuzeli. Tonali jest blisko transferu do Manchesteru United, ale myśli o nim również Real Madryt. Jedno jest pewne: na pierwszy obóz nowego zespołu przyjedzie wypoczęty.

Chwicza Kwaracchelia jest teraz jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, a jego rajdy i gole w barwach PSG zachwycają kibiców

Dominik Szoboszlai (Węgry)

Węgrzy szanse na mundial też stracili w ostatnich minutach. Na finiszu eliminacji wystarczał im remis w starciu z Irlandią, do 80. minuty nawet prowadzili 2:1, ale w końcówce pogrążył ich Troy Parrott, przegrali 2:3 i nie załapali się nawet do baraży. Szoboszlai błyszczy za to w Liverpoolu, ostatnio strzelił pięknego gola w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Galatasaray Stambuł.

Czytaj więcej

Michał Listkiewicz dla „Rz”: Najważniejsze pytanie brzmi, co dalej z Lewandowskim

Victor Osimhen (Nigeria)

Nigeria, jedna z teoretycznie najmocniejszych afrykańskich drużyn, nie zakwalifikowała się na drugi turniej z rzędu i Osimhen ciągle czeka na swój mundialowy debiut. Dobrze idzie mu za to w klubowej piłce – w 2023 r. został mistrzem Włoch z Napoli i zdobył tytuł króla strzelców Serie A, a rok temu powtórzył te sukcesy w lidze tureckiej, w barwach Galatasaray.

Chwicza Kwaracchelia (Gruzja)

Gruziński skrzydłowy jest teraz jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, a jego rajdy i gole w barwach PSG zachwycają kibiców. Co z tego, skoro w reprezentacji ma słabszych kolegów. Gruzja zdobyła tylko trzy punkty w eliminacjach, choć trzeba przyznać, że grała w trudnej grupie z Hiszpanią, Turcją i Bułgarią. Może Gruzinom znów uda się dostać na Euro, bo dwa lata temu prezentowali się tam bardzo dobrze – wygrali w grupie z Portugalią i zremisowali z Czechami, dzięki temu awansowali do 1/8 finału.