Klopp wytrzymał bez futbolu tylko pół roku, choć kiedy po blisko dekadzie żegnał się z Liverpoolem, zapowiadał, że zrobi sobie dłuższą przerwę, bo zaczęło mu brakować paliwa. Oferty Red Bulla jednak nie odrzucił, a austriacki koncern ogłosił, że to największy transfer w jego historii.
– To nie była trudna decyzja. Mam za sobą tysiąc meczów, tysiąc konferencji prasowych. Nie chciałem już tego robić. Potrzebowałem czegoś nowego. Zawsze podobała mi się wizja Red Bulla. Chciałem być częścią tego projektu, bo jestem osobą bardzo ciekawą świata – opowiadał podczas konferencji w Salzburgu, na którą zjechali dziennikarze z całego świata.