W szatni Lazio Rzym, klubu którego jest wychowankiem, z kolegami często żartował, że nie mógł występować na innej stronie boiska. Floriani Romano Mussolini jest prawym obrońcą, tak jakby na boisku prezentował dziedzictwo swojego słynnego przodka, przywódcy ruchu faszystowskiego, premiera Włoch w czasach drugiej wojny światowej.
21-letni piłkarz ma ze swoim nazwiskiem wielki problem. We Włoszech każdy kibic kojarzy go ze słynnym pradziadkiem. Do tego stopnia, że gdy przed świętami strzelił swoją pierwszą bramkę w zawodowej karierze, kibice jego klubu Juve Stabia mieli zademonstrować radość poprzez faszystowskie pozdrowienie. Włoska Federacja piłkarska wszczęła w tej sprawie śledztwo.