Pogba nie gra w piłkę już dwa lata. Najpierw zmagał się z kontuzjami, a we wrześniu ubiegłego roku został przyłapany na dopingu. Po pozytywnym wyniku testu na obecność DHEA (dehydroepiandrosteron) Włoska Agencja Antydopingowa ukarała go czteroletnią dyskwalifikacją.

Tak surowa kara mogła oznaczać koniec kariery zawodnika, który w 2018 roku zdobył z reprezentacją Francji mistrzostwo świata. W marcu tego roku Pogba skończył 31 lat. Piłkarz bronił się, że nigdy świadomie lub celowo nie przyjmował żadnych zakazanych substancji, a przepisany przez lekarza suplement diety nie wpływał na poprawę wyników.

„Koszmar wreszcie się skończył”. Paul Pogba może grać

„Wszystko, co osiągnąłem w swojej karierze zawodowej, zostało mi odebrane” - przyznawał ze smutkiem i postanowił złożyć apelację.

Czytaj więcej

Paul Pogba stosował doping. Nałożona kara może oznaczać koniec kariery

W poniedziałek Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) częściowo ją uwzględnił, wyjaśniając, że chociaż Pogba „nie był bez winy i jako profesjonalny piłkarz powinien był zachować większą ostrożność”, nie zrobił tego celowo.

Karę skrócono do 18 miesięcy. Pogba będzie mógł wrócić do gry w marcu 2025 roku, a do treningów już w styczniu. „Koszmar wreszcie się skończył. Znów mogę podążać za swoimi marzeniami” - napisał piłkarz w oświadczeniu.

Dlaczego Paul Pogba nie wróci do Juventusu?

Nie będzie ich raczej realizował w Turynie. Dobrze zorientowany w sprawach transferowych włoski dziennikarz Fabrizio Romano twierdzi, że piłkarz osiągnie porozumienie z Juventusem w kwestii rozwiązania kontraktu i będzie mógł rozpocząć poszukiwania nowego klubu. „Pogba uważa, że nowy początek byłby najlepszą opcją dla jego kariery” - informuje Romano.

Czytaj więcej

Cristiano Ronaldo – piłkarz z miliardem wyznawców

Po powrocie z Manchesteru United do Juventusu Pogba zagrał tylko w 12 meczach, a na boisku spędził ledwie 212 minut. Później, zanim został zawieszony, leczył kontuzję.

Mimo ostatnich problemów propozycji z pewnością mu nie zabraknie. Pytanie brzmi, czy zatrudnić się go zdecyduje jeszcze jakiś czołowy europejski klub z lig wielkiej piątki, czy będzie skazany na wybieranie między ofertami z Arabii Saudyjskiej i Stanów Zjednoczonych.