Szymon Marciniak i Hiszpan Jesus Gil Manzano to jedyni sędziowie, którzy w fazie grupowej Euro 2024 prowadzili tylko po jednym spotkaniu. 17 pozostałych arbitrów pracowało przy dwóch meczach.
Nie tylko w związku z tym pojawiły się dwie przeciwstawne tezy. Jedna mówiąca o tym, że UEFA „trzyma” naszego rodaka na mecze fazy pucharowej, a być może nawet na finał. Druga - w myśl której Marciniak miałby pożegnać się z turniejem, bo podpadł Niemcom. Chodzi o sytuację z półfinałowego meczu Ligi Mistrzów między Realem Madryt a Bayernem Monachium. Jego decyzja odebrała klubowi z Bawarii szansę na awans do finału.