Nie tylko zaskakujący wynik meczu (1:1) i remis Polski z wicemistrzami świata i kandydatami do tytułu Francuzami wywołał falę komentarzy. Media, nie tylko francuskie, zajęły się szczegółowo analizą gola strzelonego przez Roberta Lewandowskiego. I pojawiły się wątpliwości.
Kapitan Biało-Czerwonych wykonywał jedenastkę dwukrotnie, za każdym razem w podobnym stylu – biegł do piłki, zatrzymał się imitując zwód, wznowił bieg i strzelił. Przy pierwszej próbie jego intencje wyczuł Mike Maignan. Ale okazało się, że wybiegł przed linię. Popełnił błąd i karny został powtórzony. Lewandowski strzelał podobnie według podobnego schematu. Zdobył gola, choć francuski bramkarz znów rzucił się w stronę strzału.