Arkadiusz Milik gra o przyszłość i zaufanie. Czy pojedzie na Euro 2024?

Arkadiusz Milik strzelił gola z rzutu wolnego w meczu FC Bologna - Juventus Turyn (3:3) i przypomniał Michałowi Probierzowi, że jeszcze gra w piłkę. Selekcjoner 29 maja ogłosi kadrę na czerwcowe mecze towarzyskie oraz Euro 2024.

Publikacja: 21.05.2024 09:45

Arkadiusz Milik gra o przyszłość i zaufanie. Czy pojedzie na Euro 2024?

Foto: PAP/EPA

30-letni napastnik w 83. minucie spotkania ustawił piłkę na 20. metrze przed bramką i mocnym strzałem w górny róg pokonał Łukasza Skorupskiego. To był gol na 3:3, ale Juventus już nie poszedł za ciosem. Remis sprawił, że zespół z Turynu pozostał na czwartym miejscu w tabeli Serie A i ma tyle samo punktów, co trzecia Bologna, która jest we Włoszech rewelacją sezonu.

Polaków było na boisku czterech, bo od pierwszej minuty po boisku biegali także Wojciech Szczęsny oraz Kacper Urbański. Ten drugi miał asystę przy golu Santiago Castro na 2:1 oraz inicjował dwie pozostałe akcje bramkowe. Nic więc dziwnego, że właśnie występ 19-latka włoskie media - na czele z „La Gazetta dello Sport" - oceniły najwyżej i nie brakuje głosów, że młody zawodnik znajdzie się w 26-osobowej kadrze, którą na Euro 2024 powoła Probierz.

Euro 2024. Czy Arkadiusz Milik odejdzie z Juventusu Turyn

Milik do drużyny narodowej ma daleko. Probierz — odkąd został selekcjonerem — zaprosił go tylko na pierwsze zgrupowanie, gdy kontuzjowany był Robert Lewandowski. Piłkarz Juventusu mecze z Wyspami Owczymi (2:0) i Mołdawią (1:1) zaczął w podstawowym składzie, ale rozczarował i miesiąc później już na kadrę nie przyjechał. Zabrakło go także w składzie na marcowe mecze barażowe.

30-latek nie dał selekcjonerowi wielu argumentów. Jego najnowsza historia w Turynie to jedynie przebłyski: hat-trick w meczu Pucharu Włoch w meczu z Frosinone (3:0) na początku stycznia, trafienie przeciwko Lazio Rzym (2:1) w tych samych rozgrywkach trzy miesiące później (Włosi nazwali go wtedy „zbawicielem”), ligowy gol z Atalantą (2:2) w marcu oraz trafienie z Bolonią to dorobek — jak na standardy napastnika z pensją sięgająca 9 mln euro rocznie — dość skromny.

Czytaj więcej

Euro 2024. Karol Świderski - napastnik kadry do zadań specjalnych

Milik jest w Turynie rezerwowym, bo w zespole są przede wszystkim reprezentant Włoch Federico Chiesa i serbski gwiazdor Dusan Vlahović. Polak w tym roku zagrał w 35 meczach, ale spędził na boisku tylko 981 minut. Jego dorobek to osiem goli i dwie asysty. Nie brakuje więc głosów, że choć ma kontrakt do 2026 roku, to już latem opuści Turyn, choć sam chce powalczyć o miejsce w składzie.

Euro 2024. Kiedy Michał Probierz ogłosi powołania

Juventus zakończy sezon meczem z Monzą (25 maja, 18.00) i to dla Milika ostatnia szansa, aby się wykazać - nie tylko wobec trenera i dyrektora sportowego, ale także selekcjonera. Probierz 29 maja ogłosi bowiem powołanych na mecze towarzyskie z Turcją (7 czerwca) oraz Ukrainą (10 czerwca) i wiadomo, że lista będzie podobna — a może identyczna, lecz nieco szersza — do tej na Euro 2024, które nasza reprezentacja rozpocznie od meczu z Holendrami (16 czerwca).

Selekcjoner przy wyborze napastników jest konsekwentny. Robert Lewandowski — jeśli jest w pełni sił - ma w kadrze niekwestionowaną pozycję. Karol Świderski zagrał we wszystkich meczach za kadencji Probierza i to czterokrotnie w pierwszym składzie. Adam Buksa pojawił się na boisku przy okazji pięciu z sześciu spotkań. Krzysztof Piątek ma w dorobku 40 minut z meczu przeciwko Walijczykom.

Czytaj więcej

Robert Lewandowski przerwał złą serię, ale tytuł króla strzelców uciekł

Innych napastników na trzech ostatnich zgrupowaniach nie było. Pozycją Świderskiego nie zachwiało nawet to, że po wypożyczeniu z Charlotte do Hellasu Werona jest jedynie zmiennikiem i wiosną zagrał w Serie A tylko przez 495 minut, co przełożyło się na dwa gole. Buksa (Antalyaspor) oraz Piątek (Basaksehir) należą do czołowych strzelców ligi tureckiej, bo pierwszy zdobył w tym sezonie 15, a drugi — 14 bramek, ale w ostatnich tygodniach obaj spuścili nieco z tonu.

Milik jest z kolei napastnikiem, który więdnie — nie tylko w klubie, ale i drużynie narodowej. Liderem był tak naprawdę jedynie za kadencji Adama Nawałki. Później, u czterech kolejnych selekcjonerów, zagrał w 33 meczach i strzelił pięć goli: Portugalii (2018), Macedonii (2019), Finlandii (2020), Andorze (2021) oraz Mołdawii (2023). Nie wiadomo, czy dostanie jeszcze okazję, aby ten dorobek poprawić.

30-letni napastnik w 83. minucie spotkania ustawił piłkę na 20. metrze przed bramką i mocnym strzałem w górny róg pokonał Łukasza Skorupskiego. To był gol na 3:3, ale Juventus już nie poszedł za ciosem. Remis sprawił, że zespół z Turynu pozostał na czwartym miejscu w tabeli Serie A i ma tyle samo punktów, co trzecia Bologna, która jest we Włoszech rewelacją sezonu.

Polaków było na boisku czterech, bo od pierwszej minuty po boisku biegali także Wojciech Szczęsny oraz Kacper Urbański. Ten drugi miał asystę przy golu Santiago Castro na 2:1 oraz inicjował dwie pozostałe akcje bramkowe. Nic więc dziwnego, że właśnie występ 19-latka włoskie media - na czele z „La Gazetta dello Sport" - oceniły najwyżej i nie brakuje głosów, że młody zawodnik znajdzie się w 26-osobowej kadrze, którą na Euro 2024 powoła Probierz.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Euro 2024
Euro 2024. Karol Świderski - napastnik kadry do zadań specjalnych
Piłka nożna
Robert Lewandowski przerwał złą serię, ale tytuł króla strzelców uciekł
Piłka nożna
Cudu w Anglii nie było. Manchester City obronił tytuł i przeszedł do historii
Piłka nożna
Euro: Następcy ośmiornicy Paula. Słonica i orangutan przewidują, że Niemcy wygrają
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Piłka nożna
Szóste Euro Cristiano Ronaldo. Jaki cel stawia przed Portugalią?
Piłka nożna
Euro 2024. Chuligani to już najmniejszy problem