Portugalczyk Paulo Sousa nie jest pierwszym obcokrajowcem, który będzie pracował z reprezentacją Polski. Wprawdzie na oficjalnej liście selekcjonerów przed nim pojawiło się tylko jedno nazwisko, Leo Beenhakkera, który naszą drużynę narodową szkolił w latach 2006-07, to dużo wcześniej z biało-czerwonymi pracowało wielu trenerów z zagranicy. Nie pełnili oni jednak funkcji selekcjonerów czy też kapitanów związkowych.
Charakter tej współpracy był różny i właśnie temu zamierzamy się bliżej przyjrzeć, bo zestaw innej niż polska myśli szkoleniowej jest bardzo interesujący. Dość powiedzieć, że już przed pierwszym meczem w historii reprezentacji Polski, którego 100. rocznicę obchodzić będziemy w grudniu tego roku, w przygotowaniach uczestniczył węgierski szkoleniowiec.