PKO BP Ekstraklasa. Dlaczego Radomiak Radom jest na ustach piłkarskiej Europy

Bramkarz Gabriel Kobylak strzelił gola Puszczy Niepołomice i sprawił, że Radomiak Radom jest dziś na ustach piłkarskiej Europy. Jego trafienie urosło do rangi najważniejszego wydarzenia 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Publikacja: 02.04.2024 09:01

O piłkarzach Radomiaka Radom mówi dziś cała Europa

O piłkarzach Radomiaka Radom mówi dziś cała Europa

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Kobylak wybił piłkę spod własnego pola karnego tak, że ta odbiła się przez wysuniętym przed bramkę rywali Oliwerem Zychem i przeleciała nad nim. Golkiper beniaminka próbował jeszcze ratować sytuację. Chciał złapać piłkę, ale wpadł z nią do własnej bramki. To była 66. minuta meczu, więcej goli już tego dnia nie padło i Radomiak zremisował z Puszczą 1:1.

Trafienie Kobylaka błyskawicznie obiegło media społecznościowe i zyskało duże zasięgi, przekraczając granice kraju. Tylko za pomocą jednego użytkownika Twittera, którego konto ma charakter satyryczny, gol z PKO BP Ekstraklasy dotarł do miliona użytkowników. Jeden z kibiców, który przed rundą wiosenną zapowiedział, że jeśli jakikolwiek bramkarz w lidze strzeli gola, wówczas on pójdzie piechotą na stadion jego klubu potwierdził, że teraz swoją zapowiedź zrealizuje.

Czytaj więcej

Michał Probierz dla „Rzeczpospolitej”. Jak reprezentacja Polski zagra na Euro 2024

PKO BP Ekstraklasa. Jak bramkarz Radomiaka Radom strzelił gola

Kobylak został w tym sezonie drugim bramkarzem występującym w poważnej, europejskiej lidze, który strzelił gola. Wcześniej dokonał tego Belg Tom Vandenberghe z KV Kortijk w grudniowym meczu z KAS Eupen (1:1). PKO BP Ekstraklasa na trafienie golkipera czekała dwa lata — ostatnim bramkarzem, który strzelił gola w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej był Adrian Lis — po rzucie rożnym strzelił bramkę na 1:1 dla Warty Poznań w meczu z Górnikiem Łęczna.

- Odbieram to pozytywnie, nie spodziewałem się oczywiście strzelania takiego gola — przyznaje w rozmowie z Radomiak TV sam Kobylak i zgadza się z trenerem, który chwali go nie tylko za trafienie, ale także interwencję z doliczonego czasu gry, gdy uratował dla swojej drużyny remis, wygrywając pojedynek z rywalem. - Cieszę się, że pomogłem zespołowi. Czuję jednocześnie niedosyt, bo po raz kolejny nie zachowałem czystego konta - mówi.

PKO BP Ekstraklasa. Legia wygrała z Górnikiem i odrabia straty

Drugie z rzędu zwycięstwo po sześciu kolejnych meczach bez wygranej odniosła Legia Warszawa, która pokonała na wyjeździe Górnika Zabrze. Najlepszy mecz od miesięcy zagrał dla stołecznego klubu Marc Gual, liderami środka pola byli Josue oraz Juergen Elitim, a kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko - przy pierwszym kontakcie z piłką - gola strzelił Bartosz Kapustka.

Zespół Kosty Runjaicia, choć rundę wiosenną zaczął od falstartu, wciąż liczy się w grze o najwyższe miejsca, bo osiem kolejek przed końcem sezonu traci do podium punkt. Spośród zespołów zaangażowanych w walkę o mistrzostwo Polski swoje spotkania wygrały jeszcze tylko Jagiellonia Białystok (6:0 z ŁKS-em Łódź) oraz Pogoń Szczecin (3:1 z Cracovią). Punkty — za sprawą remisów — straciły Śląsk Wrocław, Raków Częstochowa oraz Lech Poznań.

Czytaj więcej

Euro 2024. Wiemy, gdzie i kiedy reprezentacja Polski zagra przed turniejem
Wyniki 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Raków Częstochowa — Ruch Chorzów 1:1 (A. Crnac 14 - Ł. Moneta 90)

Jagiellonia Białystok - ŁKS Łódź 6:0 (Nene 12, 83, Dominik Marczuk 41, Jesus Imaz 64, Afimico Pululu 70-rzut karny, Jarosław Kubicki 77)

Piast Gliwice -Śląsk Wrocław 2:2 (J. Felix 54, P. Dziczek 86 — E. Exposito 62-rzut karny, P. Schwarz 68)

Pogoń Szczecin — Cracovia 3:1 (F. Ulvestad 1, E. Bitri 15-samobójcza, W. Biczachczjan 87 - B. Kallman 3)

Puszcza Niepołomice — Radomiak Radom 1:1 (R. Jakuba 4 - G. Kobylak 66)

Stal Mielec — Lech Poznań 0:0

Widzew Łódź - Korona Kielce 3:1 (I. Rondić 45, F. Alvarez 56, A. Klimek 86 - J. Szykawka 75)

Górnik Zabrze — Legia Warszawa 1:3 (L. Ennali 61-rzut karny — Tomas Pekhart 42, B. Kapustka 68, Josue 75)

2 kwietnia, 19.00 Warta Poznań - Zagłębie Lubin (Canal+ Sport)








Kobylak wybił piłkę spod własnego pola karnego tak, że ta odbiła się przez wysuniętym przed bramkę rywali Oliwerem Zychem i przeleciała nad nim. Golkiper beniaminka próbował jeszcze ratować sytuację. Chciał złapać piłkę, ale wpadł z nią do własnej bramki. To była 66. minuta meczu, więcej goli już tego dnia nie padło i Radomiak zremisował z Puszczą 1:1.

Trafienie Kobylaka błyskawicznie obiegło media społecznościowe i zyskało duże zasięgi, przekraczając granice kraju. Tylko za pomocą jednego użytkownika Twittera, którego konto ma charakter satyryczny, gol z PKO BP Ekstraklasy dotarł do miliona użytkowników. Jeden z kibiców, który przed rundą wiosenną zapowiedział, że jeśli jakikolwiek bramkarz w lidze strzeli gola, wówczas on pójdzie piechotą na stadion jego klubu potwierdził, że teraz swoją zapowiedź zrealizuje.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
PIŁKA NOŻNA
Michał Probierz dla „Rzeczpospolitej”. Jak reprezentacja Polski zagra na Euro 2024
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Piłka nożna
Euro 2024. Wiemy, gdzie i kiedy reprezentacja Polski zagra przed turniejem
Piłka nożna
Real - Barcelona. O co gra Robert Lewandowski w El Clasico?
Piłka nożna
Liverpool za burtą europejskich pucharów. W grze wciąż trzej Polacy
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Piłka nożna
Pusty tron w Lidze Mistrzów. Dlaczego Manchester City nie obroni tytułu?