Rosjanie ostatni mecz z rywalem z Europy rozegrali w listopadzie 2021 roku. Ponieśli wówczas porażkę 0:1 z Chorwacją, tracąc szanse na występ na mistrzostwach świata w Katarze.
W lutym 2022 roku, po napaści na Ukrainę, Rosja została wykluczona z międzynarodowych rozgrywek, co zamknęło jej możliwość udziału w barażach o mundial. Szefowie europejskiej federacji (UEFA) odebrali jej także m.in. prawo organizacji finału Ligi Mistrzów.
Czytaj więcej
Świat sportu otwiera Rosjanom kolejne drzwi. Wracają na międzynarodowe boiska tamtejsi piłkarze, choć na razie tylko najmłodsi.
W tamtym roku Rosjanie rozegrali tylko trzy mecze towarzyskie: z Kirgistanem, Tadżykistanem i Uzbekistanem, czyli byłymi republikami radzieckimi pozostającymi w rosyjskiej strefie wpływów. Wszystkie te zespoły rywalizują na co dzień w Azji.
W 2023 roku Rosjanie – wyłącznie towarzysko – rozegrali sześć spotkań. Ich przeciwnikami byli kolejno: Iran (1:1), Irak (2:0), Katar (1:1), Kamerun (1:0), Kenia (2:2) i Kuba (8:0). Próżno w tym gronie szukać ekip z Europy, ale już w tym tygodniu to się zmieni.
Zaproszenie do Moskwy przyjęła bowiem Serbia, a mecz zaplanowano na 21 marca. Kraj ten – jako jeden z nielicznych – nie potępił jednoznacznie zbrodniczej działalności Rosjan w Ukrainie, gdy doszło do agresji na pełną skalę. Wprawdzie pod naciskiem Unii Europejskiej Serbia, starająca się o dołączenie do Wspólnoty, w końcu przystąpiła do sankcji, ale bardzo niechętnie.
Ostatnim rywalem Rosjan z Europy była Chorwacja. W listopadzie 2021 r. przegrali z nią 0:1
Teraz, jako jedyny kraj europejski prócz Białorusi, zamierza odnowić kontakty sportowe. Co ciekawe, za przyzwoleniem UEFA.
Już pod koniec stycznia władze europejskiego futbolu wydały zgodę na ten mecz, co spotkało się z silną krytyką piłkarskiej społeczności. Mówiono o skandalu, ale nie podjęto żadnych działań. Dość powiedzieć, że mecz, choć towarzyski, zostanie uwzględniony w rankingu FIFA.
Warto przypomnieć, że kiedy w 2022 roku Bośnia i Hercegowina chciała zagrać z Rosją – podobno nie za darmo – zaprotestowali piłkarze i spotkanie do skutku nie doszło. Teraz nic takiego nie miało miejsca.
Serbska piłka nożna na garnuszku Gazpromu
Na liście powołanych przez selekcjonera znalazły się największe gwiazdy serbskiego futbolu z Dusanem Vlahoviciem, Aleksandarem Mitroviciem i Dusanem Tadiciem na czele. Nie ma, przynajmniej na razie, żadnych sygnałów, że gra w Moskwie tym zawodnikom się nie podoba.
Czytaj więcej
Mistrz olimpijski Jewgienij Ryłow, który został zdyskwalifikowany za udział w prowojennym wiecu, zbojkotuje igrzyska, a rosyjscy działacze przestrz...
Zresztą czterech powołanych Serbów na co dzień występuje w Rosji. Sasza Zdjelar i Milan Gajić to zawodnicy CSKA Moskwa, Srdjan Babić jest piłkarzem Spartaka Moskwa, a Strahinja Eraković broni barw Zenitu Sankt Petersburg.
Trzeba jeszcze dodać, że Crvena Zvezda Belgrad, czyli jeden z dwóch największych serbskich klubów, nadal sponsorowana jest przez Gazprom i nikt nie ma z tym najmniejszego problemu. Znów górę wziął pieniądz. Rosyjski gigant płaci 10 mln euro rocznie za to, że jego logo znajduje się w centralnym miejscu meczowych koszulek klubu z Belgradu.