W ostatnim czasie spekulowano, że Leo Messi, który po zakończeniu sezonu odejdzie z Paris Saint-Germain, może wrócić FC Barcelony, w której spędził większość kariery, lub wybrać ofertę klubu z Arabii Saudyjskiej, który miał mu proponować setki milionów euro rocznie.
Teraz uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii Argentyńczyk rozwiał wątpliwości. - Podjąłem decyzję, że idę do Miami - oznajmił Messi w rozmowie z hiszpańskimi mediami, "Mundo Deportivo" i "Sportem".
Czytaj więcej
Karim Benzema podpisał kontrakt z saudyjskim klubem Al-Ittahid - podaje AFP, powołując się na źródła w klubie.
Messi zastrzegł, że sprawa jego przejścia do klubu Inter Miami z amerykańskiej Major League Soccer nie została jeszcze "na 100 proc." domknięta. - Wciąż brakuje kilku rzeczy, ale zdecydowaliśmy się na ten krok - dodał.
Messi, który poprowadził Argentynę do zwycięstwa w mistrzostwach świata w Katarze i siedmiokrotnie zdobywał Złotą Piłkę powiedział, że w przypadku, gdyby nie udało mu się porozumieć w sprawie powrotu do Barcelony, chiał wyjechać z Europy i nie być już "na świeczniku".
Z PSG Messi wywalczył mistrzostwo Francji i Superpuchar Francji. Współwłaścicielem Interu Miami jest były reprezentant Anglii David Beckham.
"Chociaż nadal pracujemy nad sfinalizowaniem formalnej umowy, z niecierpliwością czekamy na powitanie jednego z największych piłkarzy wszech czasów w naszej lidze" - oświadczyło MLS.
Inter Miami zajmuje ostatnie miejsce w konferencji wschodniej MLS. Klub ma 6 puntów straty do Charlotte, drużyny z dziewiątego miejsca, ostatniego premiowanego awansem do fazy play-off. W ubiegłym tygodniu Inter zwolnił trenera, Phila Neville'a.