Liga Konferencji. Fiorentina za mocna dla Lecha

Mistrzowie Polski przez 40 minut toczyli wyrównaną walkę z Fiorentiną, ale porażka 1:4 w Poznaniu praktycznie odbiera im nadzieję na awans do półfinału. Rewanż za tydzień we Włoszech.

Publikacja: 13.04.2023 23:15

Liga Konferencji. Fiorentina za mocna dla Lecha

Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Na ten wieczór czekał cały Poznań. Czekała też cała Polska. Rzadko mamy okazję oglądać naszą drużynę w ćwierćfinale europejskich pucharów. Poprzedni taki przypadek zdarzył się 27 lat temu. Lech starał się, by to święto przeszło do historii polskiej piłki, walczył, ale w drugiej połowie poległ.

Fiorentina to inna półka niż Bodo/Glimt czy Djurgardens, czyli rywale, których Lech wyeliminował w poprzednich rundach, jednak zwycięstwo w grupie nad Villarrealem i postawa mistrzów Polski w pucharach kazały wierzyć, że nie będzie źle.

Zaczęło się pechowo, bo już po czterech minutach Lech przegrywał. Nicolas Gonzalez zdecydował się na strzał zza pola karnego, piłka odbiła się od słupka, trafiła w plecy próbującego interweniować Filipa Bednarka, zdezorientowany bramkarz Lecha nie wiedział, gdzie jest piłka, refleksem wykazał się Arthur Cabral i z bliska wepchnął ją do siatki.

Czytaj więcej

Premier League bez reklam bukmacherów na koszulkach. Ale dopiero za trzy lata

Mistrzowie Polski jednak nie pękali i w 20. minucie ich wysiłki zostały nagrodzone. W pole karne dośrodkował Joel Pereira, Mikael Ishak zgrał piłkę głową do Kristoffera Velde, a ten uderzył bez wahania i trafił na 1:1. To był symboliczny moment, bo kibice odwróceni tyłem do trybun "robili Poznań" (taniec, który podbił stadiony i stał się słynny w całej Europie).

Fiorentina potwierdziła, że jest najskuteczniejszym zespołem w Lidze Konferencji i jeszcze przed przerwą ponownie objęła prowadzenie. Gonzalez wygrał pojedynek w powietrzu z Pedro Rebocho i strzelił głową na 2:1.

Lech musiał sobie radzić bez pauzującego za kartki Radosława Murawskiego oraz kontuzjowanych Filipa Szymczaka i Filipa Dagerstala. Rano do Poznania dotarła wiadomość, że zagrać nie będzie mógł także Bartosz Salamon. UEFA ukarała go trzymiesięcznym zawieszeniem za pozytywny wynik testu antydopingowego, nie czekając na próbkę B.

Czytaj więcej

UEFA zawiesza Bartosza Salamona. Lech Poznań zapowiada odwołanie

Brak doświadczonego Salamona, który większość kariery spędził we Włoszech, był bardzo widoczny (na środku obrony zastąpił go Lubomir Satka). Fiorentina bez problemów przedostawała się pod pole karne Lecha, zdobyła dwie kolejne bramki i udowodniła, że jest mocnym kandydatem do końcowego triumfu.

Liga Konferencji
Ćwierćfinały

Lech Poznań - Fiorentina 1:4
(K. Velde 20 - A. Cabral 4, N. Gonzalez 41, G. Bonaventura 58, J. Ikone 63)

FC Basel - OGC Nice 2:2
(Z. Amdouni 26-z karnego i 71 - T. Moffi 38 i 45+1)

Anderlecht Bruksela - AZ Alkmaar 2:0
(M. Murillo 22, M. Ashimeru 70)

KAA Gent - West Ham 1:1
(H. Cuypers 57 - D. Ings 45+3)

Rewanże 20 kwietnia

Na ten wieczór czekał cały Poznań. Czekała też cała Polska. Rzadko mamy okazję oglądać naszą drużynę w ćwierćfinale europejskich pucharów. Poprzedni taki przypadek zdarzył się 27 lat temu. Lech starał się, by to święto przeszło do historii polskiej piłki, walczył, ale w drugiej połowie poległ.

Fiorentina to inna półka niż Bodo/Glimt czy Djurgardens, czyli rywale, których Lech wyeliminował w poprzednich rundach, jednak zwycięstwo w grupie nad Villarrealem i postawa mistrzów Polski w pucharach kazały wierzyć, że nie będzie źle.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Liga Konferencji. Mają zagrać z głową
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Piłka nożna
Mieli grać w europejskich pucharach, wkrótce mogą przestać istnieć. Ukraiński klub na skraju upadku
Piłka nożna
Kim jest Leny Yoro - nastolatek, za którego Manchester United zapłacił fortunę?
Piłka nożna
Wraca Ekstraklasa. Czy i dlaczego warto się tym ekscytować?
Piłka nożna
Bayern Monachium: nowy trener, stare cele. Odzyskać panowanie w Niemczech