Mirosław Żukowski przekonywał, że Real dobrze się zaprezentował bez swoich dwóch gwiazd Cristiano Ronaldo i Karima Benzemy. Co prawda nie zdobył bramki, ale wynik remisowy stawia go w roli faworyta w kontekście rewanżu w Madrycie. Chwalił również reprezentanta Chorwacji. - Luka Modrić pokazał, że w futbolu jak w literaturze: geniusz fruwa tam gdzie chce, mimo mikrej postury – obrazowo porównywał Żukowski.

W jego opinii hiszpańskie drużyny są najlepszymi na kontynencie, a rywalizować z nimi może jedynie Bayern Monachium. - Te trzy drużyny hiszpańskie: Atletico Madryt, Real i FC Barcelona, mimo odpadnięcia z LM, to są aktualnie trzy najlepsze drużyny w Europie – uważa Żukowski.

Gość, pytany przez prowadzącego o ewentualny transfer kapitana reprezentacji Polski Roberta Lewandowskiego mówił, że nasz zawodnik prezentuje klasę światową i poradziłby sobie w każdym zespole.

Rozmowa zeszła na dawną politykę kadrową Realu Madryt, która polegała na kupowaniu największych gwiazd futbolu za dziesiątki milionów euro. O dawnym projekcie Realu Madryt zwanym „Galacticos” (Galaktyczni), Żukowski mówił, że pomysł nie wypalił tak jak tego oczekiwały władze klubu i nie zawsze tak duże stężenie gwiazd w jednej drużynie gwarantuje sukces.

W tamtym zespole grał aktualny trener Realu, Francuz Zinedine Zidane. - Nie wszyscy wielcy gracze są wielkimi trenerami, ale na starcie mają wśród zawodników większy autorytet ze względu na dokonania z boiska. Zidane ma autorytet i może zwrócić uwagę na błędy Ronaldo – przekonywał Żukowski.

O drugim półfinale LM, który rozpocznie się o 20.45: Atletico Madryt z Bayernem Monachium, Żukowski mówił, że stawia na gospodarzy, którzy jednak zagrają bez lidera obrony, Argentyńczyka Diego Godina. Szef działu sportowego „Rzeczpospolitej” kalkulował twierdząc, że dla reprezentacji Polski w kontekście Euro 2016 będzie lepiej jak Bayern odpadnie w półfinale. - W naszym interesie nie jest żeby Bayern grał do końca w Lidze Mistrzów, bo nasz as Lewandowski przyjedzie wycieńczony na zgrupowanie reprezentacji – powiedział Żukowski.