W gronie pominiętych znalazł się m.in. Jewhen Sełezniow, 30-letni napastnik, który strzelił dwa gole w eliminacjach do Euro. Były gracz Dnipra Dniepropietrowsk odszedł zimą do rosyjskiego Kubania Krasnodar, co na Ukrainie wywołało niemałą burzę. Zdaniem krytyków, urodzony w Makiejewce pod Donieckiem Sełezniow nie powinien przyjmować propozycji kontraktu z kraju, który siłą zajął i okupuje Krym oraz wspiera separatystów. Żądano nawet, by odebrać mu obywatelstwo. Choć zawodnik bronił się mówiąc, że do Rosji jedzie grać w piłkę a nie brać udział w wojnie, to powołania na marcowe mecze towarzyskie z Cyprem i Walią nie otrzymał.
Podobny los spotkał wówczas m.in. Bohdana Butkę z Amkara Perm, Ołeksandra Zinczenkę z FK Ufa czy Andrija Piliawskiego z Rubina Kazań. – To nie była decyzja polityczna. Chciałem tylko sprawdzić innych piłkarzy – tłumaczył wówczas Fomienko. Okazuje się, że selekcjoner pozostał konsekwentny i zawodników z Ukrainy, którzy na co dzień grają w lidze rosyjskiej pominął także przy powołaniach na Euro.
Powołani zostali za to m.in. Rusłan Rotań i Roman Kozula. Piłkarze Dnipra Dniepropietrowsk zostali zawieszeni na pół roku za skandaliczne zachowanie w półfinałowym meczu o Puchar Ukrainy z Zorią Ługańsk. Wówczas obaj zaatakowali sędziego – jeden go uderzył, drugi nadepnął mu na stopę. Obaj nie mogą grać w klubie, za to w reprezentacji – jak najbardziej. W kadrze znaleźli się także Andrij Jarmołenko i Taras Stepanienko. Obaj pobili się podczas niedawnego meczu Szachtara Donieck z Dynamem Kijów, zostali wówczas wyrzuceni z boiska. Jednak na niedawnej konferencji prasowej, w obecności prezesa ukraińskiej federacji i selekcjonera reprezentacji, uścisnęli sobie dłonie. Na liście rezerwowej znalazł się piłkarz grający w polskiej ekstraklasie, gracz Termaliki Bruk-Bet Niecziecza Artem Putiwcew.
Ukraina będzie, obok Niemców i Irlandii Północnej, rywalem Polski w grupie C mistrzostw Europy. Biało-czerwoni z reprezentacją Mychajła Fomienki zagrają 21 czerwca w Marsylii.
Szeroka kadra Ukrainy: