Reklama

Warszawa da się lubić

W piątek symboliczny początek sezonu w Polsce. Legia gra przy Łazienkowskiej z Arką o Superpuchar. Sędziom pomoże system powtórek wideo.

Aktualizacja: 06.07.2017 20:39 Publikacja: 06.07.2017 20:31

Trener Legi Jacek Magiera zapewnia, że wystawi najmocniejszy skład, jakim dysponuje

Trener Legi Jacek Magiera zapewnia, że wystawi najmocniejszy skład, jakim dysponuje

Foto: PAP, Leszek Szymański

To będzie pierwszy oficjalny mecz w naszym kraju, w którym arbiter będzie mógł skorzystać z wideoweryfikacji. Spotkanie w Warszawie poprowadzi Szymon Marciniak. Najlepszy polski sędzia miał już okazję testować technologię VAR podczas mistrzostw świata do lat 20. Rozstrzygać sporne sytuacje pomoże mu Paweł Gil. System będzie stopniowo wdrażany w ekstraklasie (start już za tydzień), trwają szkolenia arbitrów.

Dla piłkarzy Legii dzisiejszy mecz to próba generalna przed ponowną walką o Ligę Mistrzów. Zaczynają już w środę na Wyspach Alandzkich, ich pierwszym przeciwnikiem będzie mistrz Finlandii IFK Mariehamn.

– Superpuchar traktujemy poważnie. Zwłaszcza że ostatnio zdobyliśmy go w 2008 roku – przypomina trener Jacek Magiera. – Dla mnie będzie to sentymentalna podróż.

Superpuchar był moim pierwszym trofeum po trafieniu do Legii. 20 lat temu pokonaliśmy Widzew 2:1. Kilka godzin wcześniej skończyliśmy się bawić na weselu Grześka Szamotulskiego, ale nie pozwoliliśmy rywalom rozwinąć skrzydeł. Liczę, że tak samo będzie w piątek.

Magiera zapewnia, że wystawi najmocniejszy skład, jakim dysponuje. Kapitanem będzie Michał Kopczyński (Jakub Rzeźniczak odszedł do Karabachu Agdam). Wiadomo, że zabraknie Jakuba Czerwińskiego, Tomasza Jodłowca i Daniela Chukwu. Wszyscy są kontuzjowani. Michał Kucharczyk przeszedł niedawno operację kolana, do gry nie jest także gotowy Miroslav Radović, a Vadis Odjidja-Ofoe, który ze względów zdrowotnych nie podpisał kontraktu z FK Krasnodar, po powrocie do Warszawy został skierowany na dodatkowe badania.

Reklama
Reklama

Na trybunach usiądzie też Krzysztof Mączyński. Wychowanek Wisły Kraków po długich negocjacjach związał się w czwartek z Legią dwuletnią umową (miał kosztować co najmniej 400–500 tys. euro). To drugi transfer mistrzów Polski, ale pierwsze tak solidne wzmocnienie (wcześniej wykupili z Ruchu Chorzów Łukasza Monetę).

Większy ruch był latem w Gdyni. Kibice Arki będą mogli zobaczyć kilka nowych twarzy: bramkarza Krzysztofa Pilarza, obrońcę Adama Dancha, pomocników Grzegorza Piesio i Patryka Kuna oraz napastników Rubena Jurado i Michała Żebrakowskiego.

Ważna zmiana zaszła także w klubowych gabinetach. Nowym właścicielem Arki został 20-letni Dominik Midak, syn warszawskiego biznesmena Włodzimierza, działającego m.in. w branży recyklingu i gospodarowania odpadami.

– Chcemy sprawić niespodziankę. Co prawda moje drużyny nigdy nie wygrały w Warszawie z Legią, ale kiedyś nie potrafiłem pokonać też długo Lecha, a zwycięstwo przyszło w odpowiednim momencie, czyli w finale Pucharu Polski na Narodowym – zauważa trener Leszek Ojrzyński, a kapitan Krzysztof Sobieraj, który przedłużył kontrakt z Arką, dodaje: – Warszawa nam służy i, jak śpiewają kibice, da się lubić.

Transmisja meczu o 20.30 w Polsacie Sport

Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Piłka nożna
Trzech Polaków w Porto? 17-letni talent z Jagiellonii może pobić rekord Ekstraklasy
Piłka nożna
Harry Kane osobowością roku. Rekord Roberta Lewandowskiego zagrożony
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Łukasz Tomczyk. Nowy trener Rakowa jak atrakcyjna sąsiadka
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama