Mecz Manchesteru United z Milanem był najciekawiej zapowiadającym się meczem obecnej fazy LE. Manchester United zajmuje obecnie drugie miejsce w Premier League, a AC Milan - drugie miejsce w Serie A.
Milan zagrał na Old Trafford bez, borykającego się z urazem, Zlatana Ibrahimovicia, który w przeszłości był piłkarzem Manchesteru United. To nie jedyne osłabienie ekipy z Mediolanu - Milan zagrał z Manchesterem również bez Hakana Calhanoglu, Mario Mandzukicia i Ante Rebicia - wylicza Onet.
Z kolei Manchester United zagrał bez Edinsona Cavaniego, Paula Pogby i Marcusa Rashforda.
W 5. minucie Milan zdobył gola - Rafael Leao wykorzystał długie podanie i pokonał bramkarza ekipy z Manchesteru - ale sędzia dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Chwilę później gola dla Milanu zdobył Franck Kessi - ale sędzia uznał, że wcześniej piłkarz Manchesteru zagrał piłkę ręką.
W 39. minucie fantastyczną okazję do zdobycia gola zmarnował Harry Maguire. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Maguire miał do bramki ok. metr, ale trafił w słupek.
W 50. minucie "Czerwone Diabły" wyszły na prowadzenie - Bruno Fernandes wrzucił piłkę w pole karne, a Amad Diallo pokonał bramkarza Milanu strzałem głową.
W 71. minucie powinno być 2:0 - ale Daniel James, mając przed sobą pustą bramkę, fatalnie przestrzelił.
I gdy wydawało się, że Manchester zakończy mecz minimalną wygraną, w drugiej minucie doliczonego czasu gry Simon Kjaer po rzucie rożnym strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy.