Klopp powiedział niedawno, że to, czy piłkarz jest zaszczepiony, powinno odgrywać ważną rolę przy podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu go przez klub.
- Sądzę, że należy to rozważyć - przyznał Rangnick. - To kwestia, o której kluby powinny poważnie myśleć. Jeśli zatrudniasz piłkarza, który jest niezaszczepiony, musisz brać pod uwagę, że może nie być dostępny do gry - dodał.
Rangnick zaznaczył, że nie chodzi o jednorazową, przymusową przerwę w treningach, ale o "regularnie powtarzające się przerwy" w dobie epidemii.
W Premier League zaszczepionych na COVID-19 jest ok. 84 proc. piłkarzy.
Czytaj więcej
Manchester United pokonał Arsenal Londyn 3:2 w meczu 14. kolejki Premier League. Dwa gole dla "Czerwonych Diabłów" zdobył Ronaldo, który tym samym...
Rangnick zwrócił uwagę, że przykład Joshuy Kimmicha jest dowodem na to, że piłkarze powinni szczepić się tak szybko, jak to możliwe.
26-letni Kimmich, który boryka się z komplikacjami po COVID-19 przyznaje dziś, że powinien był się zaszczepić. Obecnie piłkarz ma problemy z płucami i nie może wrócić do treningów i gry.
W interesie piłkarzy jest, by się zaszczepić
- Złapał COVID i wciąż ma problemy z płucami. Myślę, że to (szczepienie na COVID-19 - red.) jest kwestia, w której każdy powinien decydować za siebie. Ale w piłce nożnej, zwłaszcza na takim poziomie, próbujemy przekonać naszych piłkarzy, aby się szczepili - podkreślił Rangnick.
- W interesie piłkarzy jest, by się zaszczepić, ale na końcu decyzję podejmuje każdy klub, który sięga po najlepsze możliwe rozwiązania - podsumował.