24-latek z Aston Villi to piłkarz, jakich na Wyspach Brytyjskich nie brakuje. Anglicy doczekali się wyjątkowego pokolenia wahadłowych, dzięki czemu selekcjoner Gareth Southgate może wybierać między Kyle'em Walkerem, Kieranem Trippierem, Reece'em Jamesem i Trentem Alexandrem-Arnoldem. Cash szczęścia szuka więc w reprezentacji Polski.
Wiemy, że jest podstawowym zawodnikiem klubu z Premier League, a to gwarancja jakości. Podobno jest wulkanem dobrej energii. Wszyscy, którzy go poznali, powtarzają, że to niezwykle sympatyczny człowiek. Abonamentu na grę w kadrze wraz z powołaniem jednak nie dostanie.
– Musi być gotowy na trening oraz rywalizację. Da nam więcej opcji i głębi w bocznym korytarzu boiska. Nie powinien mieć problemów z wejściem do drużyny, bo jesteśmy dziś rodziną bardziej niż kiedykolwiek. Przyjaźń i szacunek to podstawa. Nasi piłkarze znają zasady, wiedzą, że zespół jest ważniejszy od indywidualności – przekonuje Sousa.
Czytaj więcej
W Europie zaczyna się ostatni tydzień walki o bezpośredni awans na mistrzostwa świata. Kilka potęg wciąż nie jest pewnych wyjazdu do Kataru.
Cash może grać dla Polski, działacze uporządkowali już wszystkie kwestie formalne. – Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wystąpił w najbliższym meczu – mówi rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.
Polacy spotkali się w poniedziałek w hotelu Camiral nieopodal Girony (Hiszpania). Wszystko po to, aby oszczędzić czas. Lot z Warszawy do Barcelony trwa trzy godziny, podobnie jak późniejszy przejazd z lotniska El Prat do Andory. Organizacja zgrupowania za granicą nie była więc kaprysem Sousy, tylko propozycją Kwiatkowskiego, będącego też menedżerem polskiej drużyny, na którą selekcjoner przystał.
Sousa zakończył kwarantannę po koronawirusie. – Miałem przez trzy dni wysoką gorączkę, ból głowy oraz kaszel. Kiedy temperatura się obniżyła, zacząłem trenować, żeby dotlenić organizm i być w gotowości – wyjaśnia Portugalczyk.
Czytaj więcej
Stanisław Czerczesow miał rozmawiać z prezesem PZPN Cezarym Kuleszą i wyraził gotowość do objęcia sterów reprezentacji Polski - informuje rosyjski...
Pierwsze miesiące jego pracy wymagały permanentnego zarządzania kryzysowego. Problemy zdrowotne dziesiątkowały drużynę, a Sousa w trybie błyskawicznym poznawał potencjał zawodników. Dziś wie, komu może zaufać, co pokazują decyzje kadrowe przed najważniejszymi meczami. Wreszcie dopisało mu też szczęście, bo dziś ma na zgrupowaniu niemal wszystkich ważnych piłkarzy.
Najważniejszy nieobecny to Adam Buksa, który trzy kluczowe mecze jesieni – dwa z Albańczykami oraz jeden przeciwko Anglikom – zaczynał w podstawowym składzie. Napastnik New England Revolution złamał kość śródstopia i czeka go kilka tygodni przerwy.
Atak wciąż jest jednak formacją, gdzie Sousa ma komfort wyboru. Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek wrócili do zdrowia po urazach, więc nawet pod nieobecność Buksy selekcjoner ma trzech klasowych kandydatów na wsparcie dla Lewandowskiego, bo ostatnie mecze pokazały, że do roli pełnoprawnego kadrowicza dorósł także Karol Świderski.
Nie ma wśród powołanych piłkarzy Ekstraklasy. Jedyni kandydaci, czyli Jakub Kamiński i Kacper Kozłowski, pojechali na zgrupowanie reprezentacji młodzieżowej, która walczy o awans do mistrzostw Europy.
Czytaj więcej
12 listopada w meczu Polski z Andorą zadebiutuje najpewniej wychowany w Anglii Matthew Cash, którego matka jest Polką, ale on nie mówi w naszym jęz...
Lista ligowców aspirujących do kadry jest wąska, a niektórzy zawodnicy po wyjeździe za granicę lądują na ławkach rezerwowych, bo – jak wyjaśniał podczas konferencji Sousa – polscy piłkarze, prowadząc piłkę, patrzą pod stopy, zamiast odważnie unieść głowę. – Polski futbol potrzebuje strukturalnej reformy, jeśli chce się liczyć na arenie międzynarodowej – perorował selekcjoner.
On na razie realizuje cele doraźne. Polacy już w piątek mogą sobie zapewnić drugie miejsce w grupie – warunki to zwycięstwo nad Andorą oraz remis lub porażka Albańczyków w Londynie – ale szampana nie będzie. Udział w barażach to tylko przystanek na drodze do celu.