Reklama

Wymęczony awans Śląska

Mimo porażki we Wrocławiu z Buducnostią 0:1 Śląsk zagra w III rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów

Publikacja: 26.07.2012 01:39

Śląsk wygrał pierwszy mecz w Podgoricy 2:0 i w rewanżu miał komfortową sytuację. Grał jednak nie jak mistrz Polski, ale jak drużyna bez formy, pętająca się w drugiej lidze. To Czarnogórcy mieli więcej szans i jedną z nich wykorzystali w 15. minucie, po rzucie rożnym. W drugiej połowie było jeszcze gorzej. Wrocławianie nie mieli zawodnika, o którym można by powiedzieć, że grał dobrze. Nie potrafili przygotować ani jednego składnego ataku, tracili piłkę, razili niecelnymi podaniami. Widząc tę nieporadność, trener Budocnosti wpuszczał na boisko napastników zamiast obrońców. Goście mieli cztery znakomite szanse na zdobycie bramki, ale nie wykorzystali żadnej. Marcin Kowalczyk był bliski zdobycia gola dopiero w doliczonym czasie. To był jedyny groźny i celny strzał Śląska na bramkę.

Mimo porażki mistrzowie Polski awansowali do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

1 sierpnia zagrają we Wrocławiu z mistrzem Szwecji Helsingborgs IF. Rewanż tydzień później w Szwecji.

Dziś trzy polskie drużyny rozegrają mecze rewanżowe II rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Wszystkie trzy mają duże szanse na awans. Ruch będzie bronił w Macedonii przewagi dwóch bramek (w Chorzowie pokonał Metalurg Skopje 3:1). Lech, po remisie w Azerbejdżanie z Chazarem 1:1 też raczej może być spokojny.

W najlepszej sytuacji wydaje się być Legia. W Lipawie zremisowała z Metalurgsem 2:2 a to oznacza, że na Łazienkowskiej awansu mógłby pozbawić warszawian tylko kataklizm. Trudno sobie wyobrazić zwycięstwo Łotyszy, tym bardziej, że w pierwszym meczu nawet remis był dla nich szczęśliwy. Przewaga należała do Legii, która prowadziła 1:0 (Michał Kucharczyk) i 2:1 (Jakub Kosecki), ale też, w swoim starym, złym stylu, traciła bramki w najmniej spodziewanych momentach. Nie potrafiła też wykorzystać przez 25 minut przewagi jednego zawodnika, a nawet sama straciła w tym czasie bramkę.

Reklama
Reklama

To był pierwszy ważny mecz Jana Urbana. Sądząc po ustawieniu, widać, że nowy trener stawia na młodych i na grę ofensywną. Cały mecz rozegrał 21-letni pomocnik Daniel Łukasik oraz o rok od niego starszy Jakub Kosecki, który strzelił swoją pierwszą bramkę dla Legii w oficjalnym meczu. Mimo że nie mogli wystąpić kontuzjowani: Dickson Choto, Ivica Vrdoljak i Tomasz Kiełbowicz, a Danijel Ljuboja i Marek Saganowski weszli dopiero w drugiej połowie, Legia prezentowała się dobrze i dziś powinna zwycięstwem przypieczętować awans.

 

Śląsk – Buducnost 0:1 (0:1). Bramka: N. Vukcevic (15). Sędziował M. Oliver (Anglia). Widzów ok. 20 000. Pierwszy mecz 2: 0. Awans Śląska.

Liga Europejska

Rewanże w drugiej rundzie kwalifikacji:

Metalurg Skopje – Ruch Chorzów. 17.00 w Kumanovie. Pierwszy mecz 1:3.

Lech – Chazar Lenkoran. 20.00 w Poznaniu. Pierwszy mecz 1:1.

Reklama
Reklama

Legia – Metalurgs Lipawa. 20.30 w Warszawie.

Pierwszy mecz 2:2.

Meczów nie transmituje żadna stacja telewizyjna.

Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki. Czy u potencjalnego rywala Polaków na mundialu dojdzie do trzęsienia ziemi?
Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki. Dlaczego rząd Gabonu rozwiązał reprezentację i wyrzucił gwiazdy?
Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki. Czy gospodarze zdają egzamin?
Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama