Reklama

Finał Pucharu Polski: Niech zagrają w spokoju

Jagiellonia Białystok i Lechia Gdańsk spotkają się w czwartek o 16.00 w finale na Stadionie Narodowym.

Aktualizacja: 01.05.2019 22:05 Publikacja: 01.05.2019 18:09

Finał Pucharu Polski: Niech zagrają w spokoju

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Rutkowski

Lechia zajmuje w tabeli ekstraklasy miejsce drugie, a Jagiellonia – czwarte. W lipcu w Białymstoku Lechia odniosła zwycięstwo 1:0 po golu Flavia Paixao. W listopadowym rewanżu w Gdańsku lechiści wygrali 3:2. Tym razem Flavio Paixao zdobył bramkę z karnego, następne dodali: Jarosław Kubicki i Michał Nalepa. Dla Jagiellonii strzelali: Marko Poletanović i Arvydas Novikovas.

Trzeci raz w ekstraklasie drużyny te spotkają się w Gdańsku 19 maja, w ostatniej kolejce ligowej. Kto wie, czy dla Lechii nie będzie to mecz decydujący o tytule mistrza.

Finał Pucharu Polski to jeden mecz i wydaje się, że nieco więcej atutów ma Lechia. Wprawdzie porażka z Legią mogła podciąć gdańszczanom skrzydła, w dodatku skuteczność stracił Flavio Paixao, ale jak na warunki polskiej ligi to jest nadal potężna siła.

Jagiellonia gra w kratkę. W Lubinie została ostatnio zdominowana przez Zagłębie, ale wreszcie zaczął strzelać pozyskany zimą z Wisły Kraków Jesus Imaz. Wprawdzie trzy bramki zdobył z rzutów karnych, ale wypełnia powoli lukę, jaka została w linii napadu po odejściu zimą Karola Świderskiego i Cilliana Sheridana.

Obydwie drużyny mają bardzo dobrych bramkarzy. Dusan Kuciak w Lechii i Marian Kelemen w Jagiellonii nieraz wpływali swoją grą na wynik. Obydwaj dobrze bronią też rzutów karnych, a takiego rozstrzygnięcia finału nie można wykluczyć.

Reklama
Reklama

Trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot ma 48 lat, pochodzi z Trzebnicy, grał w ośmiu klubach Dolnego Śląska, ale nie wyżej niż w trzeciej lidze. W Białymstoku jest od czerwca 2017 r. Zaprotegował go Michał Probierz, który odchodził z Jagiellonii, a poznał Mamrota jako trenera drugoligowego Chrobrego Głogów. W poprzednim sezonie Mamrot zdobył z Jagiellonią wicemistrzostwo Polski.

Trener Lechii Piotr Stokowiec jest młodszy o półtora roku. Pochodzi z Kielc. W wieku 20 lat grał już w Koronie, ale zostawił klub dla studiów na warszawskiej AWF. W barwach KSZO Ostrowiec, Śląska Wrocław, Dyskobolii-Groclinu Grodzisk Wielkopolski i Polonii Warszawa rozegrał w ekstraklasie 131 meczów. Był trenerem m.in. Polonii, Jagiellonii i Zagłębia Lubin, które wprowadził do ekstraklasy, a w roku 2016 zajął z nim trzecie miejsce. Lechię prowadzi od marca 2018 r. Cieszy się opinią jednego z najzdolniejszych trenerów młodego pokolenia (ale ma już 46 lat, jest starszy o miesiąc od Zinedine Zidane’a).

Lechia zdobyła Puchar Polski w roku 1983, a Jagiellonia – w 2010. To są największe osiągnięcia obydwu klubów. Sukces Jadze dało zwycięstwo nad Pogonią w Bydgoszczy, po golu Litwina Andriusa Skerli (grali jeszcze Tomasz Frankowski i Kamil Grosicki), ale w Białymstoku równie ciepło wspomina się finał z roku 1989 w Olsztynie. Jagiellonia przegrała wprawdzie wtedy z Legią 2:5, ale wcale nie była słabsza o trzy gole. Ten finał uznano za jeden z najlepszych w całej historii rozgrywek.

Na arbitra tym razem wybrano Bartosza Frankowskiego, 33-letniego sędziego międzynarodowego z Torunia. Miał prowadzić finał już przed rokiem, ale w ostatniej chwili odwołano go na wniosek Zbigniewa Bońka, bez podania przyczyny.

Rola sędziego w finałach PP na Stadionie Narodowym jest wyjątkowo ważna. Wszyscy kolejni arbitrzy mieli tu bowiem mniejszy problem z piłkarzami na boisku niż z chuliganami na trybunach. A warto pamiętać, że do Warszawy na finał, którego gospodarzem jest PZPN, przyjeżdża Lechia zraniona przez błędy sędziego Daniela Stefańskiego w ligowym meczu z Legią. Przeprosiny prezesa Bońka są ważne, oby kibice Lechii je przyjęli i nie chcieli zbyt ogniście zamanifestować swojej krzywdy.

Transmisja finału o 16.00 w Polsacie i Polsacie Sport.

Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Piłka nożna
Trzech Polaków w Porto? 17-letni talent z Jagiellonii może pobić rekord Ekstraklasy
Piłka nożna
Harry Kane osobowością roku. Rekord Roberta Lewandowskiego zagrożony
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Łukasz Tomczyk. Nowy trener Rakowa jak atrakcyjna sąsiadka
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama