Reklama

Varane: 90 minut dojrzewania

Rafael Varane w jeden wieczór zmienił piłkarską orbitę. Z 19-letniej nadziei Realu stał się gwiazdą
Varane: 90 minut dojrzewania

Foto: AFP

Gra czysto, nie fauluje, świetnie się ustawia. Przewiduje kilka ruchów rywali, na boisku jest bardzo dojrzały i wydaje się w ogóle nie denerwować. Miał powoli uczyć się futbolu przy Jose Mourinho, ale kontuzje i wykluczenia podstawowych piłkarzy spowodowały, że wczoraj zagrał na środku obrony Realu w półfinałowym meczu Pucharu Króla z Barceloną. Dwa razy zatrzymał rywali w dogodnych sytuacjach, raz wybił piłkę z linii bramkowej, nie pozwolił rozwinąć skrzydeł Leo Messiemu, a sam na 10 minut przed końcem meczu strzelił gola na 1:1.

Po meczu występu gratulowali mu wszyscy koledzy, chwalił nawet Mourinho. Prasa rozpływa się nad nową gwiazdą, która "wskazała, w jakim kierunku powinien następować rozwój klubu". Marca napisała, że w trakcie Gran Derbi Varane obronił swój doktorat. Z piłkarza, który do tej pory zalepiał dziury po kontuzjowanych kolegach, stał się kimś na kim można oprzeć grę obronną. Przy Ricardo Carvalho wyglądał wczoraj, jak profesor.

- Varane nie zadebiutował wczoraj, ale ponad rok temu w meczu z Racingiem. Rozegrał do tej pory kilkanaście meczów, wszystkie na wysokim poziomie. Byłem z niego bardzo zadowolony, jego występ przeciwko Barcelonie może dziwić tylko tych, którzy go nie znają - mówił Mourinho.

Varane rzeczywiście wystąpił do tej pory w 17 spotkaniach Realu, jest też najmłodszym obcokrajowcem w historii, który strzelił gola dla drużyny z Madrytu - w spotkaniu z Rayo miał 18 lat i 152 dni. Latem mówił jednak, że nie jest zadowolony ze swojej roli w drużynie. Na transfer i podpisanie sześcioletniego kontraktu z Realem namówił go sam Zinedine Zidane, także on przekonał Mourinho, że warto zainwestować w juniora z Lens.

Reklama
Reklama

Jako 17-latek rozegrał cały sezon w pierwszej lidze francuskiej, mówiono o nim, że jest mieszanką Franco Baresiego i Rio Ferdinanda. Real zapłacił za niego 10 milionów euro. Varane jest podstawowym zawodnikiem francuskiej młodzieżówki, ale w sierpniu ubiegłego roku dostał także powołanie do pierwszej reprezentacji.

- Rafael przeciwko Barcelonie nie mógł zagrać lepiej. Był bezbłędny w obronie, naprawiał błędy kolegów, a do tego błysnął jeszcze w ataku. Po takim występie może jeszcze bardziej uwierzyć w siebie - mówił asystent Mourinho, Aitor Karanka.

Byli trenerzy Varane'a z Lens wspominają, że od początku przypominał Gerarda Pique, wydawał się być jednak dużo silniejszy. W klubie z północy z Francji trenował od 9 roku życia, zawsze bardzo szybko adaptował się w kolejnych grupach i chciał się uczyć. Awansował nagle, bo do kadry pierwszego zespołu został włączony przez kontuzje kolegów. Ale kiedy odchodził do Realu, miał już kilka innych ofert. Gdyby Zidane nie namówił Mourinho na transfer, piłkarz trafiłby zapewne do Alexa Fergusona w Manchesterze United.

Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Iran chce się wycofać z Mundialu. Szef FIFA: Trump zapewnił, że są mile widziani
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rzut karny ratuje Barcelonę, niecodzienny debiut bramkarza Tottenhamu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama