Reklama

Dumny z koloru skóry

Jerome Boateng, jeden z najlepszych niemieckich piłkarzy jest symbolem kosmopolitycznej i otwartej Europy.
Dumny z koloru skóry

Foto: PAP/EPA

Relacja z La Baule

Obrońca Bayernu był jednym z bohaterów drużyny Joachima Loewa w pierwszym spotkaniu z Ukrainą. To on w ekwilibrystyczny sposób wybił piłkę z linii bramkowej po dośrodkowaniu Jewhena Konoplianki w pole karne, ratując zespół przed stratą gola. Bez tego zagrania być może nie byłoby efektownego zwycięstwa mistrzów świata. Dziś lider niemieckiej defensywy będzie próbował zatrzymać Arkadiusza Milika i kolegę z klubu – Roberta Lewandowskiego.

Dobry piłkarz, zły sąsiad

Boateng na mistrzostwach we Francji, w których co czwarty zawodnik jest dzieckiem imigrantów, stał się symbolem nowej, wielokulturowej Europy. I przedmiotem ataków niemieckich nacjonalistów.

„Ludzie uważają go za dobrego piłkarza, ale nikt nie chciałby mieć go za sąsiada" – stwierdził w maju Alexander Gauland, polityk Alternatywy dla Niemiec, w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung". Rozmowa dotyczyła kwestii uchodźców, a Gauland posłużył się przykładem, który jego zdaniem oddaje stosunek rodowitych Niemców do imigrantów.

– To smutne, że ktoś mówi takie rzeczy w dzisiejszych czasach. Wiem jednak, że takie opinie mogą wygłaszać tylko głupcy – odpowiedział na zaczepki Boateng.

Reklama
Reklama

AfD, której Gauland jest wiceprezesem, urosła w ostatnim czasie właśnie na antyimigranckich nastrojach. Gauland wiedział, w kogo uderzyć. Boateng to symbol nowoczesnych Niemiec, ich uosobienie, takie samo jak mający tureckie korzenie Mesut Oezil czy pochodzący z Polski Lukas Podolski. Losy każdego z nich splotły się w Niemczech. Choć deklarują, że są przywiązani do swoich drugich ojczyzn, to występują pod jedną niemiecką flagą. Historia Boatenga jest tym bardziej wyjątkowa, bo wymyka się schematom i nie mieści się w obrazie świata, który próbuje się zamknąć w czarno-białej ramce.

Boateng jest synem Ghańczyka i Niemki. Jego ojciec Prince, tak jak tysiące imigrantów, przyjechał tu za chlebem i nauką. Jerome dorastał bez niego, wychowywała go matka. Mieszkali w zachodnim Berlinie w dzielnicy Charlottenburg, będącej mieszanką narodowości.

Pierwszy czarnoskóry kapitan

– Na podwórku było mnóstwo dzieciaków takich jak ja. Miałem przyjaciół, których rodzice byli rdzennymi mieszkańcami Berlina, ale i takich, którzy – jak mój ojciec – przyjechali tu szukać lepszego świata. Tam ukształtował się mój charakter – wspominał. Tam też dowiedział się, czym jest rasizm. – Kiedyś jeden ze starszych kolegów nazwał mnie, chyba z sympatią, małym czarnuchem. Miałem dziesięć lat. Popłakałem się i pobiegłem do mamy. Ze spokojem i zrozumieniem wytłumaczyła mi, że mam prawo być dumny z koloru swojej skóry, że przez tego, kto to powiedział, przemawia zawiść. Gdy dotarło to do mnie, poczułem się lekko – tłumaczył po latach.

W tym samym mieście, ale w innych jego dzielnicach, wychowywali się jego dwaj przyrodni bracia, George i Kevin-Prince. Z czasem ich drogi rozeszły się w zupełnie inne strony. George, najstarszy z braci, wylądował w więzieniu, przestał grać w piłkę, a po wyjściu zajął się nagrywaniem muzyki. Kevin-Prince po tym, gdy wyrzucono go z młodzieżowej kadry, pogniewał się na Niemcy i wybrał występy dla rodzinnego kraju ojca. Obaj zagrali zresztą przeciwko sobie – podczas mundialu w RPA. To był pierwszy taki przypadek w futbolu.

Równie ważnym momentem był gest, który wykonał wobec niego Loew przed kilkoma laty, pod nieobecność lidera zespołu Bastiana Schweinsteigera. Boateng stał się pierwszym czarnoskórym kapitanem narodowej drużyny Niemiec. – To wielki honor, zwłaszcza biorąc pod uwagę kolor mojej skóry, ważny sygnał dla mojego kraju, ale i całego świata. Być może mieszkańcy innych krajów spojrzą na naszą reprezentację i zobaczą, że są w niej wymieszane narodowości, kapitan jest czarny, ale wciąż może ona tworzyć jedność – mówił.

Niedawną wypowiedź Gaulanda szybko w Niemczech potępiono. – To było złośliwe i smutne – powiedział rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seifert. Zareagowali też inni. Bayern zaprosił uchodźców na swój trening, a kibice na trybunach wyrażali poparcie dla Boatenga i imigrantów. – Widziałem transparenty, myślę, że to najlepsza odpowiedź – powiedział Boateng.

Reklama
Reklama

W meczu z Polską opaskę kapitana założy Manuel Neuer, Boateng będzie jednym z jego zastępców.

Piłka nożna
Postraszyli nawet Włochów i Hiszpanów. Albania – rywal Polaków w barażach o mundial
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Kamil Grabara. Nie chciał być rezerwowym, może zostać numerem jeden
Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama