Reklama

Lewandowski lubi święto piwa

Robert Lewandowski strzelił dwie bramki w setnym meczu Bundesligi w barwach Bayernu. Łukasz Fabiański zatrzymał Tottenham na Wembley.
Lewandowski lubi święto piwa

Foto: AFP

Polski napastnik swój jubileusz uczcił z przytupem, ale zwycięstwo mistrzów Niemiec nad 1. FSV Mainz (4:0) zeszło na dalszy plan. Tydzień po wywiadzie Lewandowskiego dla „Spiegla", w którym skrytykował kierownictwo Bayernu za politykę transferową, znów najwięcej mówi się o jego przyszłości. Tym razem z powodu artykułu, który ukazał się w hiszpańskiej gazecie „AS".

Guillem Balague – znany i poważany hiszpański dziennikarz – napisał, że Polak za wszelką cenę chce odejść do Realu, zlecił już nawet swoim agentom, by rozpoczęli pracę nad transferem. Do przeprowadzki miałoby dojść latem przyszłego roku. – Nie muszę odpowiadać na każdy nonsens, który pojawi się w mediach – odparł Lewandowski, poproszony o komentarz przez stację SkySports.

W siedmiu meczach w tym sezonie (licząc wszystkie rozgrywki) Lewandowski zdobył już osiem goli. A trwający właśnie Oktoberfest to dla niego prawdziwe żniwa. Podczas święta piwa strzelił 13 bramek, tylko Gerd Mueller może się pochwalić lepszym wynikiem (18).

Być może Polak zagra już na zmodernizowanym stadionie Realu. Królewscy szykują się do gruntownej przebudowy Santiago Bernabeu. Nowy dom zyskał na razie ich sąsiad – Atletico. Wanda Metropolitano to jedyna na świecie piłkarska arena z całkowitym oświetleniem LED. Fajerwerków na boisku zabrakło, ale debiut można uznać za udany. Atletico pokonało 1:0 Malagę po golu Antoine'a Griezmanna.

Punktu nie straciła nadal Barcelona, ale kontuzji w meczu z Getafe (2:1) doznał Ousmane Dembele. Francuz, sprowadzony za 105 mln euro, zerwał ścięgno uda i będzie musiał przejść operację. Wróci za cztery miesiące.

Reklama
Reklama

Nowego stadionu z niecierpliwością wypatrują kibice Tottenhamu. Po tym jak ich zespół wygrał z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów, mieli prawo wierzyć, że Wembley – ich tymczasowy dom – zostało odczarowane. Nic z tego. Tottenham wciąż czeka na zwycięstwo w Premier League przed własną publicznością. W sobotę oczekiwanie przedłużył Łukasz Fabiański i jego Swansea. Polski bramkarz miał dużo pracy, gospodarze oddali aż 26 strzałów (w tym osiem celnych), ale Fabiański zachował czyste konto.

Grzegorz Krychowiak poznał już atmosferę na stadionie West Bromwich („było fantastycznie" – dziękował kibicom w mediach społecznościowych), ale nadal nie wie, jak po wygranych świętują kibice jego drużyny. W sobotę WBA zremisował 0:0 z West Hamem, a „Daily Mail" wybrał polskiego pomocnika na piłkarza meczu. W środę Krychowiak będzie miał okazję przypomnieć sobie, jak wygląda wielki futbol – do West Bromwich przyjeżdża Manchester City.

Zespół Pepa Guardioli ma za sobą świetny tydzień: po 5:0 z Liverpoolem i 4:0 z Feyenoordem (Liga Mistrzów) przyszło kolejne okazałe zwycięstwo – 6:0 z Watford. Kroku dotrzymuje mu tylko Manchester United 4:0 z Evertonem).

Zapowiadane jako hit kolejki w Anglii derby Londynu między Chelsea i Arsenalem zakończyły się bezbramkowym remisem.  

Piłka nożna
Jan Urban ogłosił powołania na baraże. Jest Oskar Pietuszewski
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Piłka nożna
Dramatyczny mecz Lecha z Szachtarem w Krakowie. Dogrywka pechowo wypadła z rąk
Piłka nożna
Raków walczył, ale pożegnał się z Ligą Konferencji. Fiorentina okazała się za silna
Piłka nożna
Robert Lewandowski wśród najlepszych strzelców w historii. Pelé w zasięgu Polaka
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama