Przed wylotem na mundial w Katarze reprezentacja Polski spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim.
Podczas rozmów miała paść deklaracja dotycząca nagrody dla piłkarzy. Na nagraniu, opublikowanym przez serwis Łączy nas Piłka słychać tylko jak Morawiecki mówi: „Wierzę w was, będziecie na pewno dawali z siebie wszystko. A my tu z panem trenerem zapewnimy, żeby jak się uda, to żeby była naprawdę bardzo dobra nagroda”.
Takim ustaleniom zaprzeczył rzecznik rządu. Piotr Muller stwierdził, że miałby powstać specjalny fundusz, który będzie zajmował się rozwojem, szkoleniem dzieci, które grają w piłkę nożną, budową infrastruktury, nowymi technologiami w sporcie, kwestiami rozwoju polskiej reprezentacji. Warunkiem takiego wsparcia byłby właśnie awans z grupy na mundialu.
Czytaj więcej
„Nagradzanie za wyniki na najbardziej prestiżowych turniejach jest ważnym elementem całości systemu i zarazem rolą Związku oraz głównych sponsorów”...
W programie "Debata" w Canal + sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski powiedział, że związek nie wiedział o zorganizowanym spotkaniu z premierem.
- Nie wiedzieliśmy. Mówię otwartym głosem, nie wiedzieliśmy, że premier przyjedzie na zgrupowanie kadry. Nie było to awizowane przez biuro PZPN, ani przez biuro prezesa, ani przez biuro sekretarza. Zostało to ustalone na poziomie sztabu reprezentacji, myślę że selekcjonera, może jego najbliższego otoczenia - mówił.
Dodał, że na "szczegółową i szczerą rozmowę prezesa z selekcjonerem przyjdzie czas".
- Na pewno budzi to nasze wątpliwości, budzi nasze zdziwienie i do końca nie rozumiemy dlaczego tak to się potoczyło, że nie byliśmy w 100% zaangażowani w to spotkanie, a uważam, że tak powinno być. Przekazanie informacji panu prezesowi na pewno by nie zaszkodziło, a podniosłoby rangę tego spotkania i nadałoby mu pewnego rodzaju trybu oficjalnego. Pewnie wiele rzeczy udałoby się zdusić w zarodku - stwierdził Wachowski.