Żużlowiec z problemami zdrowotnymi zmaga się od końcówki 2021 roku. - Już jakiś czas temu lekarze zdiagnozowali u mnie nowotwór skóry, a dokładnie rak płaskonabłonkowy. Jeszcze do niedawna sytuacja wydawała się być pod kontrolą, ale pod koniec grudnia usłyszałem słowa, które do dziś brzmią w mojej głowie jak wyrok - amputacja - mówił w styczniu br. Jak tłumaczył w rozmowie z WP Sportowymi Faktami, lekarze już wtedy chcieli mu amputować lewą nogę, ponieważ ich zdaniem była to najłatwiejsza metoda na pozbycie się nowotworu i uniknięcie przerzutów na cały organizm. - Na razie chcę jednak walczyć i zdecydowałem się spróbować innych metod leczenia, które dają szansę na zachowanie nogi. Już wiem jednak, że czeka mnie bardzo długa walka - powiedział na początku roku.
Teraz Sportowe Fakty przekazały, że stan zdrowia żużlowca pogorszył się i lekarze zdecydowali się na amputację. „Wszystko dlatego, że przerzuty na lewej nodze są już tak duże, że nie ma szans na jej wyleczenie. Teraz kluczowa staje się ochrona reszty organizmu przed kolejnymi przerzutami” - podał portal.
- Andriej nie jest w najlepszym nastroju. Nie dość, że od dwóch miesięcy codziennie cierpi, to nagle potwierdziła się diagnoza o konieczności amputacji. W tym tygodniu przyjechał na trzecie podanie leku, ale gdy lekarze zobaczyli jego nogę, natychmiast zarządzili kompleksowe badania. Obecnie liczy się już tylko uratowanie jego życia. Nie wiemy, czy lek nie zadziałał, czy może został podany zbyt późno - powiedziała Aneta Kuźniar, menedżerka Kudriaszowa.
Czytaj więcej
Nie możemy działać niezgodnie z prawem – mówi Michał Sikora, prezes Polskiego Związku Motorowego,...
Według informacji WP Sportowych Faktów obecnie przerzuty są tak duże, że sprawiają gigantyczny ból zawodnikowi, ale także uniemożliwiają samodzielne chodzenie. Do operacji ma dojść w poniedziałek.